fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

To był rekordowy rok dla banków

Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski
Przedstawiciele sektora liczą na powtórkę ubiegłorocznego wyniku, choć nie będzie to łatwe
Mimo trwających od prawie czterech lat zawirowań na rynkach oraz globalnego kryzysu finansów publicznych polski sektor bankowy osiąga coraz lepsze wyniki. W 2011 roku zarobił 15,7 mld zł i był to rekordowy wynik w historii. Dla porównania – rok wcześniej zysk wyniósł 11,4 mld zł.
W ubiegłym roku tradycyjnie najwięcej zarobił PKO BP, największy bank na polskim rynku, którego zysk netto przekroczył 3,8 mld zł i wzrósł o ponad 18 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Łącznie z liderem rynku cztery banki pochwaliły się zyskiem liczonym w miliardach: PKO BP, Pekao, BRE Bank oraz ING Bank Śląski.
Tylko siedmiu bankom z naszego zestawienia nie udało się poprawić rezultatów i odnotowały spadek zysku. Były to m.in. Bank Handlowy, BNP Paribas i BOŚ. Z kolei trzem bankom: BPH, Eurobankowi oraz Alior Bankowi, które w 2010 roku miały stratę, udało się wyjść na plus i  wypracować zysk netto za 2011 rok.
W ubiegłym roku rosły aktywa banków, co przy stabilnej marży odsetkowej pozwoliło na znaczną poprawę wyniku odsetkowego, a drugim kluczowym czynnikiem, który wpłynął na poprawę rezultatów sektora, był spadek wartości rezerw kredytowych.

Rosną zyski i aktywa

Połowa banków, które podały nam swoje rezultaty, w ubiegłym roku zanotowała dwucyfrowy wzrost sumy bilansowej, a najmocniej zwiększyła się w Alior Banku, aż o 66 proc., a także w Nordea Banku (o 42 proc.). Jednocześnie kilka banków zmniejszyło swoje aktywa, w tej grupie znalazły się Credit Agricole, Eurobank, Invest Bank oraz Kredyt Bank, ale w tym przypadku jest to spowodowane planowaną fuzją z BZ WBK i związaną z tym przebudową struktury bilansu.
Analitycy podkreślają, że rodzime instytucje z jednej strony potrafiły skorzystać z utrzymującego się na przyzwoitym poziomie wzrostu gospodarczego, a z drugiej efektywnie zarządzać ryzykiem, gromadzić płynność i trzymać koszty w ryzach.
To w efekcie przyniosło spadek relacji kosztów do dochodów, najniższe wskaźniki mają banki specjalistyczne, np. Pekao Bank Hipoteczny, ale nawet największe banki na rynku pokazały bardzo dobrą efektywność mierzoną tym wskaźnikiem. PKO BP obniżył nawet relację kosztów do dochodów poniżej 40 proc. (po spadku o ponad 2 pkt proc.), a w Pekao ten wskaźnik spadł o ponad 3 pkt, do 47,5 proc.

Mocniejsze kapitały

– W latach 2010 – 2011 działające w Polsce banki pozyskały rekordowe wolumeny depozytów i kredytów klientów indywidualnych. Okres ten charakteryzowało utrzymywanie się stóp procentowych na względnie niskim poziomie przy jednoczesnym spadku rezerw na wierzytelności klientów. Wszystkie te rezultaty zostały osiągnięte mimo bardzo trudnych warunków gospodarczych występujących poza granicami Polski – podkreślają eksperci firmy Deloitte w raporcie na temat sektora bankowego.
Jednocześnie banki mają współczynniki wypłacalności na relatywnie wysokim poziomie, średni w sektorze wynosił na koniec roku 13 proc., ale w tym roku wzrósł, ponieważ większość banków zgodnie z zaleceniami i nadzoru zatrzymała ubiegłoroczne zyski i przeznaczyła je na wzmocnienie kapitałów.

Plany na ten rok

Dywidendę mogą wypłacić nieliczne instytucje (PKO BP, Pekao, Handlowy, BZ WBK), które spełniły wyśrubowane kryteria wyznaczone przez nadzór finansowy, ale nawet w tych przypadkach w ręce inwestorów trafiła nie więcej niż połowa ubiegłorocznego zysku.
Z planów finansowych wysłanych przez banki do Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że spodziewany jest zysk sektora na podobnym poziomie jak w roku 2011. Jednocześnie jedna trzecia ankietowanych banków przewiduje spadek zysku netto w 2012 r., co w przypadku niektórych banków może być związane z planowaną restrukturyzacją i zwolnieniami grupowymi, która w krótkim okresie podnosi koszty osobowe związane z odprawami (restrukturyzację zatrudnienia ogłosiły Bank Handlowy, DnB Nord, BPH? i Nordea Bank i BNP Paribas).
W tym roku banki przewidują wzrost kosztów działania o 9 proc. Z informacji dodatkowych zebranych w ankiecie dotyczącej planów finansowych wynika, że banki prognozują spadek wyniku wypracowywanego na spreadach walutowych z tytułu udzielania i spłaty kredytów walutowych (o 22 proc.). Będzie to efekt oczekiwanego spadku wartości portfela kredytów mieszkaniowych udzielanych w walucie obcej (głównie we frankach szwajcarskich).
Banki zakładają 5-proc. wzrost sumy bilansowej. Wzrost portfela kredytowego będzie głównie efektem zwiększenia należności od przedsiębiorstw o 14 proc. Od stycznia do kwietnia zysk sektora wyniósł już 5,7 mld zł, ale dynamika jego wzrostu spada.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA