W sieci opinii

Amerykanie o Tusku: Spóźnialski lekkoduch bez doświadczenia

W Sieci Opinii
Donald Tusk lubi błyszczeć na światowych salonach. A jak bywa odbierany jest przez dyplomatów, można się dowiedzieć z kolejnej odsłony przecieku WikiLeaks
Tu spotkanie z prezydentem Sarkozy, tam obściskiwanie kanclerz Angeli Merkel i oczywiście wizyta "kumpla" Baracka, któremu zawsze można dać IPada z grą "Wiedźmin" - premier Tusk wie, jak powinien wyglądać światowy styl. Wiedzą również dyplomaci, którzy tak go oceniają:
  Bardzo długo miał reputację politycznego lekkoducha, bez doświadczenia w ciężkiej administracyjnej pracy. To przyczyniło się do jego porażki w 2005 roku. Ale szybko się uczył - tak ambasada USA w Warszawie opisuje Donalda Tuska w depeszy z listopada 2007 roku. Dokument omawia powierzenie Tuskowi misji utworzenia rządu. Według Amerykanów, minusem miało być to, że Tusk "nigdy nie piastował żadnej administracyjnej funkcji i nigdy nie był odpowiedzialny za przewodzenie i sterowanie jakimkolwiek państwowym urzędem".
Wypominają mu też brak... punktualności. Z natury jest powściągliwy. W swej wcześniejszej karierze nie był uważany za poważnego i ciężko pracującego polityka, wydawał się myśleć tylko o tym, jak uciec z Warszawy, by jak najwięcej czasu spędzić w ukochanym Gdańsku. Legendarny był jego brak punktualności - czytamy w amerykańskiej depeszy. Mistrz twitterowej dyplomacji Radosław Sikorski nie tak dawno szydził z przecieków WikiLeaks na temat rządów PiS, Anny Fotygi i Antoniego Macierewicza. Jesteśmy ciekawi, czy gotów jest pośmiać się z premiera. Panie ministrze, prosimy o komentarz.
Źródło: ROL

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL