fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Bukmacherzy: w finale spotkają się Niemcy i Hiszpanie

AFP
W ocenie typujących w kolekturach i serwisie internetowym Fortuny z dalszej rywalizacji na Euro 2012 odpadną Portugalczycy i Włosi
Gracze obstawiający wyniki półfinałów są zgodni. W dniu 1 lipca 2012 r. na stadionie Olimpijskim w Kijowie spotkają się reprezentacje Niemiec i Hiszpanii.
Taką parę drużyn przy kursie 2,1 wybrało aż 82,28 proc. obstawiających. Najmniej, bo tylko 3,64 proc. osób sądzi, że w ostatnim meczu Mistrzostw na boisko wybiegną Portugalczycy i Włosi (kurs 6).
Dodatkowo Niemcy po wysokim zwycięstwie nad Grecją znacznie wyprzedzili Hiszpanów w rankingu na potencjalnego zwycięzcę  całego turnieju. Choć kurs na wygraną Euro 2012 przez Niemców lub Hiszpanów kształtuje się obecnie na jednakowym poziomie – po 2,6 zł za każdą postawioną złotówkę – stosunek zwycięstwa Niemców do triumfu Hiszpanów w ocenach typujących wynosi 60,34 proc.  (Niemcy) do 25,05 proc.  (Hiszpanie).
Aby dostać się do finału, drużyny muszą najpierw pokonać swoich półfinałowych rywali. Na zwycięstwo Hiszpanów w meczu z Portugalią stawia 61,19 proc. odwiedzających kolektury i korzystających z serwisu internetowego Fortuny. Faworytem do strzelenia bramki Portugalczykom jest Fernando Torres. W rywalizacji Niemców z Włochami hegemonię sąsiadów zza Odry przewiduje więcej, bo aż 76,04 proc. graczy. Wielu z nich uważa, że gola zdobędzie Mario Gomez. Niemiecki napastnik został również najchętniej wybieranym pretendentem do tytułu króla strzelców całego turnieju. Jego skuteczności zaufało 58,43 proc. osób. Dużo mniejsze szanse (19,62 proc.) ma jedyny obecnie konkurent Gomeza w walce o tron – Cristiano Ronaldo.
- Zdecydowana większość naszych klientów uważa, że w tym roku powtórzy się scenariusz z finału Euro 2008 i znów naprzeciw siebie w decydującej rozgrywce staną reprezentacje Niemiec i Hiszpanii. Z doświadczenia wiem jednak, że na tym etapie najważniejszych turniejów, nie możemy być pewni niczego, a na końcowy wynik ma wpływ co najmniej kilkadziesiąt zmiennych. Niemcy – wygrywając wysoko z Grecją – podnieśli swoje szanse. Odpoczywali dłużej niż Włosi, poza tym nie zostali zmuszeni do rozegrania wyczerpującej dogrywki – mówi Jan Štefanek, dyrektor generalny Fortuna zakłady bukmacherskie.
Dodaje jednak, że nie zdziwiłby się, gdyby stale nabierająca obrotów „maszyna" w postaci Cristiano Ronaldo, skutecznie pokrzyżowała marzenia Hiszpanów o obronie tytułu, a żelazna defensywa Włochów powstrzymała ambicje drużyny Niemiec. KMK
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA