fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Terence Percival: Wi-Fi powstawało kilka lat

Rozmowa: Z doktorem Terencem Percivalem, jednym z pięciu australijskich naukowców, którzy stworzyli technologię szybkiego, bezprzewodowego przesyłu danych będącą podstawą wi-fi
Rz: Panu i pańskim kolegom zawdzięczamy wi-fi?
Terence Percival: Wynaleźliśmy część wi-fi, która pozwoliła na jego przyśpieszenie na tyle, że stało się ono technologią używaną przez miliardy urządzeń elektronicznych na całym świecie. Gdy zaczynaliśmy naszą pracę, szybkość wynosiła 1 – 2 Mb/s. W 1991 r. stwierdziliśmy, że to zdecydowanie za wolno dla osób z laptopami i innymi urządzeniami przenośnymi. Uznaliśmy, że tak naprawdę ludzie potrzebują szybkości na poziomie 100 Mb/s. I to się udało, ale nie od razu.
Ile czasu wam to zabrało?
Siedem lat. Były to tysiące eksperymentów. W setkach pomieszczeń, takich jak biura, klasy w szkołach, otwarte przestrzenie biurowe. Ciągle zmienialiśmy parametry.
Skąd mieliście pieniądze na wieloletnie badania?
Na początku od rządu Australii. Pracowaliśmy w rządowej organizacji badawczej. Mieliśmy jednak zapewnione tylko trzy lata finansowania.
Potem ubiegaliśmy się o kolejne trzy. Było to trudne, bo usłyszeliśmy, że mieliśmy aż trzy lata, i padło pytanie, dlaczego nie skończyliśmy.
A kapitał prywatny?
Dostaliśmy trochę pieniędzy na badania z IBM.
Na początku projektu?
Nie, wsparcie z ich strony otrzymaliśmy mniej więcej w połowie naszych prac.
Jak sobie poradziliście?
Prototyp był dużym pudełkiem, potem była to karta komputerowa i wreszcie mały chip
W 1998 r. stworzyliśmy małą spółkę, której zadaniem była zamiana chipu, który stworzyliśmy, na produkt rynkowy, i tu już wszedł venture capital ze Stanów Zjednoczonych. Daliśmy im licencję na technologię, choć patent należy do rządu Australii. Licencja obejmowała urządzenia, które zbudowaliśmy. Spółka stworzyła produkt demonstracyjny, który zaprezentowała we wrześniu 2000 r. w Atlancie w USA. Miesiąc później nasze rozwiązanie kupiło Cisco.
Nie było to jednak wasze pierwsze podejście do dużej firmy?
W latach 1992 – 1994 jeździliśmy po świecie i odwiedzaliśmy wszystkie duże firmy komputerowe, np. HP czy Apple.
Co wam wtedy mówili?
Jedni, że 1 Mb/s wystarczy. Drudzy, że to nigdy nie zadziała, bo jest zbyt skomplikowane. Inni, że mają swoje rozwiązania. Jeszcze inni, że to nie będzie popularne. Ostatecznie jednak od 2000 r. wi-fi stało się powszechne.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA