fbTrack

Polityka

Tusk: będą wyższe składki do ZUS

Premier zapowiada, że poszuka pieniędzy na bony dla opiekunów. Gdzie? W kieszeni samozatrudnionych
Projekt ustawy wydłużającej wiek emerytalny będzie „czysty", ale trzeba zbudować cały pakiet chroniący kobiety – zadeklarował Donald Tusk podczas piątkowego spotkania z przedstawicielkami Kongresu Kobiet. Jego zdaniem dodanie do przygotowywanego projektu zapisów prospołecznych spowodowałoby, że ustawa w ogóle nie zostałaby uchwalona. – Albo załatwimy to w ciągu trzech miesięcy, albo w ogóle – przekonywał Tusk. Zakłada jednak stworzenie pakietu ochronnego. Podczas piątkowego spotkania przedstawicielki Kongresu dopominały się o bony opiekuńcze, wyższe składki emerytalne dla osób na urlopach wychowawczych i wsparcie dla tworzenia systemu żłobków i przedszkoli.
Problem w tym, że na żaden z tych pomysłów rząd nie ma pieniędzy. Premier zapowiada więc, że będzie ich szukać w portfelach blisko 1,5 mln osób prowadzących działalność gospodarczą. Tusk zapowiedział, że rząd planuje uzależnienie składki do ZUS od wysokości dochodu. Dziś obciążenia składkowe są uzależnione od przeciętnej pensji, niezależnie ile rzeczywiście się zarabia. Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha przestrzega, że zwiększenie składek płaconych przez przedsiębiorców i uzależnienie ich od dochodów to bardzo zły pomysł, bo spowoduje gwałtowny wzrost szarej strefy i bezrobocia. – Trzeba pamiętać, że wiele firm bazuje na samozatrudnionych, żeby koszty pracy były niższe. Gdy podniesie się składki, wiele osób w ogóle nie będzie mieć pracy – tłumaczy Gwiazdowski. Przypomina, że ostatni raport OECD podkreśla, że w krajach europejskich jest za wysoki klin podatkowy i powinno się zmniejszać, a nie podnosić podatki bezpośrednie (zwłaszcza opodatkowanie pracy) na rzecz podatków pośrednich. Innego zdania jest prof. Ryszard Bugaj. – Dziś wszyscy, niezależnie od dochodu, płacą tyle samo. A ci, którzy zarabiają więcej, z reguły żyją dłużej, powinni więc płacić więcej – mówi Bugaj. Donald Tusk deklaruje, że specjalne opiekuńcze vouchery dostawałyby osoby opiekujące się dzieckiem czy osobą starszą jako formę zapłaty za ich pracę. Jeśli jednak nie sprawowałyby opieki osobiście, mogłyby zapłacić bonem za żłobek, przedszkole czy dom opieki.
Rząd może mieć także inny finansowy kłopot związany ze zmianami w emeryturach. Prezydent zaskarżył w piątek do Trybunału Konstytucyjnego ustawę zakładającą waloryzację kwotową. Gdyby TK przychylił się do skargi, niemal połowie emerytów trzeba będzie zapłacić wyrównanie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL