fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Strajk w Kompanii Węglowej zagrozi energetyce

Jeśli zapowiadany na 7 stycznia strajk generalny w 16 kopalniach Kompanii Węglowej potrwa tydzień, może nie tylko zagrozić istnieniu spółki. Spowoduje też obniżenie zapasów węgla w elektrowniach.
– To prawda, wystarczy tydzień zastoju w kopalniach, żebyśmy przestali istnieć – potwierdza Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii, której zadłużenie i tak wynosi ok. 5 mld zł (stan na wrzesień). Wydobywa się w niej ok. 200 tys. ton węgla dziennie. Przez siedem dni przestoju spółka traci 1,4 mln ton surowca, a to utrata 300 mln zł przychodów.
– Przy strajku też ponosimy koszty, bo np. odmetanowianie kopalń musi się odbywać regularnie – podkreśla Madej. Ze wstępnych prognoz KW wynika, że skończy ona rok ze stratą netto 45 mln zł (nie uda się już odrobić strat spowodowanych strajkiem dobowym 17 grudnia, który kosztował ok. 43 mln zł).
Związki zawodowe są jednak nieugięte – nie rezygnują z żądania wzrostu płac w tym roku o 6,9 proc., w 2008 o 14 proc. i podniesienia ekwiwalentu barbórkowego ze 140 do 500 zł. – Strajk będzie nie tylko problemem Kompanii, ale też problemem energetyki – ostrzega Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności”. KW jest bowiem największym dostawcą węgla energetycznego – zaopatruje ponad połowę krajowego rynku.
– Powodu do niepokoju nie ma, w energetyków aż tak ten strajk nie uderzy, bo zapasy mają na przynajmniej trzy – cztery tygodnie – uspokaja Madej. Ale energetycy już teraz zapowiadają, że jeśli dojdzie do strajku, może to spowodować problemy w całym systemie energetycznym w Polsce. – A jeśli tak się stanie, ceny energii na pewno wzrosną – mówi „Rz” jeden z szefów elektrowni, prosząc o zachowanie anonimowości. Dodaje, że elektrownie mają też możliwości dochodzenia swoich praw w przypadku przerwania dostaw węgla. Będą żądać odszkodowań. – A to będzie nas kosztowało kolejne miliony – przyznaje Madej.
Strajk generalny w 16 kopalniach Kompanii to też zagrożenie dla koksowni, bo np. kopalnie Bielszowice i Szczygłowice produkują węgiel koksowy m.in. dla Zakładów Koksowniczych Zdzieszowice należących do koncernu stalowego ArcelorMittal Poland. – Na razie nie będziemy komentować planów strajku górników i jego ewentualnych skutków – mówi Filip Kuźniak z biura prasowego ArcelorMittal Poland. Przyznaje jednak, że w przyszłym roku firma zwiększy import węgla.
– W tym roku import z kierunków zamorskich wyniósł ok. 400 tys. ton, w przyszłym roku planujemy go zwiększyć do 1,5 mln ton – mówi Kuźniak. To jednak nie tylko kwestia problemów w Kompanii Węglowej – od połowy roku Arcelor miał już problemy z dostawami z Jastrzębskiej Spółki Węglowej i zabezpieczył się węglem z Kolumbii.
Od II kwartału 2008 r. KW zapowiada podwyżki cen surowca dla energetyki o ok. 15 proc. Czy strajkowe plany nie utrudnią rozmów na ten temat? – Gdy wydobycie spada, a tak jest w naszym przypadku, wyższa cena jest uzasadniona, więc nie boimy się, że nie dojdzie w tej sprawie do porozumienia – uważa Madej. – Zwłaszcza że na rynku światowym ceny węgla są wysokie, więc import surowca mimo podwyżek wcale nie będzie bardziej opłacalny.
z taką stratą netto Kompania Węglowa prawdopodobnie zakończy ten rok
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA