fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Odszkodowania za błąd medyczny

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Pacjent, który skorzysta z nowych procedur, za uszczerbek na zdrowiu dostanie maksymalnie 100 tys. zł
Od 1 stycznia obowiązują znowelizowane przepisy ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta (DzU z 2009 r. nr 52, poz. 417 ze zm.). Umożliwiły one chorym dochodzenie odszkodowania za błąd lekarski lub pielęgniarski w nowym trybie. Pacjent może rozpocząć taką procedurę przed specjalną komisją wojewódzką. W jej skład wchodzi 16 osób, m.in. lekarze i prawnicy. Komisji takich jest 16, co oznacza, że działają one przy każdym urzędzie wojewódzkim.
Odszkodowania przed komisją za uszczerbek na zdrowiu mogą dochodzić pacjenci, którzy doznali takiego uszczerbku po 1 stycznia 2012 r. W grę wchodzą tylko błędy, które popełnił personel szpitalny. Chodzi tu o zakażenie, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia albo śmierć, spowodowane działaniem personelu medycznego polegającym na tym, że postawił niezgodną z aktualną wiedzą medyczną diagnozę, źle przeprowadził operację czy nieodpowiednio zastosował lek.
Aby rozpocząć procedurę, pacjent musi złożyć dobrze uzasadniony wniosek, wskazać w nim wysokość żądanego odszkodowania i wnieść na konto urzędu wojewódzkiego opłatę 200 zł.

Jakie zasady postępowania

Poszkodowany ma prawo wysłać dokumenty w ciągu 12 miesięcy liczonych od momentu, gdy dowiedział się o swojej szkodzie. Jeśli jednak niepożądane skutki zdrowotne, np. operacji, ujawnią się później, będzie miał na złożenie wniosku trzy lata od dnia, w którym nastąpiło niepożądane zdarzenie.
Ustalanie odszkodowania i zadośćuczynienia dla pacjenta będzie się składało z dwóch etapów. Najpierw wojewódzka komisja określi, czy rzeczywiście doszło do zdarzenia medycznego. Zrobi to w czteroosobowym składzie orzeczniczym (dwóch lekarzy i dwóch prawników z odpowiednim stażem) większością głosów co najmniej 3:1.
Komisja będzie miała cztery miesiące na wydanie werdyktu. Czasami obradujący będą musieli uzyskać opinię biegłego i dlatego zainteresowany może czekać dłużej na rozstrzygnięcie, choć przepisy nie przewidują takiej opcji. Faktem jest jednak, że teraz to właśnie kłopoty z biegłymi w sprawach sądowych przedłużają procesy.

Odszkodowanie u ubezpieczyciela

Komisja ustali tylko, czy doszło do szkody na osobie. Nie będzie badać rozmiaru szkody ani ustalać wysokości odszkodowania. Nastąpi to w drugim etapie, bo tu pałeczkę przejmie ubezpieczyciel danego szpitala. Będzie to konfrontacja propozycji pieniężnych pacjenta i ubezpieczyciela. Maksymalna kwota rekompensaty, jaką ubezpieczyciel może zaoferować poszkodowanemu, wynosi 100 tys. zł. Jeśli natomiast pacjent zmarł przez błąd szpitalny i odszkodowania za to żądają jego spadkobiercy – mogą liczyć maksymalnie na 300 tys. zł.
Wnioskodawca ma prawo nie przyjąć propozycji i wystąpić na drogę sądową. Przyjęcie odszkodowania od firmy będzie oznaczało jednocześnie, że chory zrzeka się praw do dochodzenia roszczeń w postępowaniu cywilnym. Wojewódzkie komisje mają być bowiem alternatywą dla długoletnich procesów sądowych. Trzeba jednak pamiętać, że procesy ciągną się latami, ale i odszkodowania zasądzane przez sądy są znacznie wyższe, bo sięgają nawet miliona złotych.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Katarzyna  Przyborowska radca prawny z kancelarii Lege Artis
Dobrze się stało, że jest procedura, która może odciążyć sądy od procesów medycznych. O tym, czy komisje okażą się skuteczne i czy pacjenci będą się do nich zwracali z wnioskami, przekonamy się jednak za kilka miesięcy. Trzeba też pamiętać, że nie wszystkie zdarzenia, które mogą wystąpić w szpitalu, będą się kwalifikowały do wniosku. Jeśli np. pacjent przewróci się na szpitalnych schodach i złamie nogę, będzie mógł się ubiegać o odszkodowanie wyłącznie przed sądem. Minusem tej procedury są za niskie maksymalne kwoty, które można otrzymać. Jeżeli chory jest młody, a w wyniku zdarzenia medycznego dozna dużego uszczerbku, to 100 tys. zł nie wystarczy na leki do końca życia, opiekę, rehabilitację itp. W cięższych przypadkach lepszym rozwiązaniem będzie sąd, gdzie nie ma ograniczenia wysokości żądania.
więcej w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA