Lustro wody

Rzeczpospolita
Mariusz Wilk, Dziennik Północny: W malarstwie Balthusa lustro odgrywało istotną rolę. Nie tylko ze względu na symboliczne więzi z tao, o których mówił Costantiniemu w książce „Pod prąd”, ale także jako narzędzie kontroli każdej niezwykłej wizji. Taoizm kojarzył zwierciadło z pustką, w jego szkołach walki wręcz uczono, że um mistrza ma być jako „lustro w wodzie”, a piękno w taoistycznej sztuce pejzażu to świat odbity w samym sobie.
Jeśli obserwujesz ulicę przez okno – mawiał Kandinsky – jej odgłosy dochodzą do ciebie słabo, ruchy przekształcają się w fantomy, a ona sama wskroś przezroczystą, acz szczelną i twardą szybę jawi się spektaklem z innego świata. Wystarczy jednak otworzyć drzwi i wychynąć ze swojego wnętrza, aby się pogrążyć w tym widowisku, przyjąć w nim aktywny udział i przeżywać jego wibracje całym jestestwem.Przez okna z mojego wnętrza patrzę na Prospekt Lenina – główną ulicę stolicy Karelii. Tam w czasie przerwy obiadowej można spotkać większość znajomych. Po lewej widać potężny gmach merostwa i posąg Otto Kuusiniena, na wprost pałacyk ślubów (skąd dobiegają okrzyki: „gor’ko”, „gor’ko”), opodal naftowy król Safin, ojciec piosenkarki Alsu, buduje szykowny hotel (odbędzie się w nim mecz szachowych pretendentów do mistrzostwa świata), tuż obok ojciec Nikołaj pokrył swą willę dachem z miedzi (blachę z zielonkawą patyną zamawiał w Fin...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL