fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Filmowe Boże Narodzenie

EAST NEWS
Antidotum na sentymentalne wizje Ameryki stały się filmy dyskredytujące Boże Narodzenie i poprzedzające je dni jako festiwal konsumpcji, egoizmu, hipokryzji i głupoty. Nie ma w nich zupełnie elementu sacrum
Wydawałoby się, że święta, kojarzące się z wartościami rodzinnymi, a także niosące przesłanie miłości i pokoju, nie powinny budzić takich emocji jak fundamentalna dla wiary chrześcijańskiej Wielkanoc. Nic z tego. Od 20 przynajmniej lat Boże Narodzenie jest pod nieustannym ostrzałem. Czasem zrozumiałym, zważywszy konsumpcyjny szał i przymus zasiadania do stołu z ludźmi, których przez cały rok się unika, czasem absurdalnym, bo za taki należy uznać antyświąteczną argumentację radykalnych wyznawców tzw. politycznej poprawności. Ci drudzy pragną usunąć to, co jeszcze pozostało z bożonarodzeniowego sacrum. Zachęcają, byśmy sobie składali życzenia „wesołej zimy”, by ze sklepów i miejsc publicznych zniknęły chrześcijańskie rekwizyty i akcenty, a choinka żeby broń Boże nie zwała się Christmas tree.Kino amerykańskie od lat 70. minionego stulecia stało się odbiciem owych przemian. Od początku zresztą kino bożonarodzeniowe skłaniało się ku świeckie...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA