fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Zapomniane samorządy

ROL
Władze lokalne nie są zauważane na szczeblu centralnym ani przez rząd, ani przez parlament – pisze prezydent Poznania
Exposé premiera słuchałem jako obywatel i jako samorządowiec, szukając w nim informacji, co czeka Polskę samorządną, co się zmieni i w jakim kierunku.
Słowa premiera były twarde, ale konkretne. Jasno wskazywały przedsięwzięcia, na których koncentrować się będzie  działalność rządu. Można się z nimi zgadzać (ja należę do tej grupy) lub nie, kwestionować lub wspierać przewidywane skutki itp.

Luka finansowa

Jednakże wrażenia samorządowca są zupełnie inne. Przede wszystkim samorząd w exposé zupełnie nie istniał. To słowo nie padło ani razu (sic!), podobnie zresztą jak pojęcia „społeczeństwo obywatelskie" czy „demokracja".
Czyżby premier zapomniał lub, co gorsza, zlekceważył samorząd, wszakże jeden z istotniejszych elementów funkcjonowania demokracji, społeczeństwa obywatelskiego i administracji publicznej? Niestety, również w debacie po exposé nikt z pań i panów posłów o polski samorząd się nie upomniał. Choć tu muszę przyznać, że wszystkich głosów debaty nie udało mi się wysłuchać.
Płynie z tego niezwykle pesymistyczny wniosek dla polskich samorządów – nie są one zauważane na szczeblu centralnym ani przez rząd, ani przez parlament. Trudno będzie zatem o korzystne regulacje dla lokalnych społeczności.
Mimo to przeanalizowałem szczegółowe konsekwencje dla polskich samorządów, jakie mogą płynąć z zasygnalizowanych w exposé kierunków działań. Premier wiele uwagi, co w obecnej sytuacji europejskiego kryzysu jest naturalne, poświęcił aspektom finansowym. Zatem i ja zadałem sobie pytanie, co to exposé znaczy dla finansów polskich samorządów. Jest to tym ważniejsze, że luka finansowa polskich samorządów, która pojawiła się w ostatnich czterech latach przede wszystkim w wyniku zmian podatkowych i nakładania dodatkowych zadań, wynosi znacznie ponad 10 mld złotych rocznie i poważnie zagraża realizacji nawet podstawowych zadań przez polskie miasta, gminy, powiaty i regiony.

Efekt neutralny

Zmiany w ulgach prorodzinnych i becikowym, zgodnie ze słowami premiera, będą mieć neutralny dla finansów publicznych skutek. Zatem i w samorządach nic się nie powinno zmienić. Oczywiście, jeśli taka polityka prorodzinna okaże się skuteczna, to z czasem będzie konieczne zwiększenie nakładów na żłobki, przedszkola, szkoły itp.
Ograniczenie ulg podatkowych (w podatku PIT) i zapowiadane uszczelnienie dochodów ma przynieść wzrost wpływów. Część, prawie połowa, trafi do samorządów. Jeśli wyliczenia premiera są poprawne, będzie to w skali roku ledwo kilkaset milionów złotych.
Mówiąc o odchudzeniu i usprawnieniu administracji, premier wskazywał jedynie na zadania ministrów. Dziś natomiast większość administracji skupiona jest w samorządach. Zatem bez uproszczenia procedur samorządowych, bez zmniejszenia nałożonych na samorządy zadań ograniczenie administracji nie jest możliwe. Istnieje raczej obawa, że proces „spychania" zadań na samorządy bez przekazania środków finansowych może się pogłębić.
Wzrost składki rentowej u pracodawców o 2 procent to element, który w znacznym stopniu zwiększy wydatki samorządów, gdyż są one jednym z największych polskich pracodawców. Myślę, że można oszacować wzrost wydatków w sektorze samorządowym z tego tytułu na ok. 3 – 4 mld złotych.
W wyniku zapowiedzianej zmiany zasad waloryzacji rent i emerytur nastąpi zmniejszenie wpływów w podatku PIT, a zatem ta decyzja wpłynie negatywnie na finanse sektora samorządowego.
Wprowadzenie składki zdrowotnej dla rolników nie ma znaczenia dla sektora finansów samorządowych.
Stopniowe objęcie rolników powszechnym systemem podatkowym niewątpliwie zwiększy wpływy samorządów z podatku PIT przede wszystkim na obszarach wiejskich. Niestety, ten pozytywny efekt ma być zniwelowany zapowiedzianym przez premiera zmniejszeniem wpływów z podatku rolnego.
Zmiany w systemie emerytalnym z jednej strony zwiększają wpływy z PIT (wynagrodzenia z reguły są wyższe od emerytur), ale z drugiej ograniczają napływ młodych ludzi do pracy (a ich wynagrodzenia są niższe niż tych z dłuższym stażem). Zatem finansowy efekt dla budżetów samorządowych prawdopodobnie będzie neutralny, pod warunkiem że nie zwiększy on bezrobocia, bo wówczas trzeba będzie zwiększyć wypłaty zasiłków. Pamiętać przy tym należy, co premier zauważył, że należy zwiększyć również wydatki opiekuńcze i pomocowe na rzecz osób starszych.

Zewrzeć szeregi

Jak wynika z powyższego zestawienia, dla samorządów szykują się zmiany raczej pogarszające ich sytuację finansową, tym bardziej że najbardziej negatywny skutek będzie miało stosunkowo łatwe i szybkie do wprowadzenia podniesienie składki rentowej, a ewentualne skutki pozytywne są niepewne i rozłożone w czasie.
Wprowadzenie proponowanych przez premiera w exposé zmian powinno być poprzedzone szczegółową analizą ich skutków także dla sektora finansów samorządowych i znalezieniem środków, tak by samorządy mogły podołać nakładanym obowiązkom, nie obniżając jakości świadczonych usług i nie rezygnując z wydatków na rozwój, dzięki któremu Polska jest europejskim liderem oraz tworzone są miejsca pracy.
Konieczne jest zatem zwarcie przez samorządy szeregów i jeszcze bardziej konsekwentne zabieganie o poszanowanie konstytucyjnych praw polskich samorządów. Wszak jak mówił Premier Donald Tusk, „tylko silni gracze przetrwają w tym kryzysie", zatem samorządy muszą, mimo że rząd i parlament o nich zapomina, pokazać, że są silne siłą mieszkańców, których reprezentują.
Autor jest prezydentem Poznania, prezesem Związku Miast Polskich
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA