fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Włosi wyszli na ulicę

AFP
Tysiące Włochów protestowało dzisiaj na ulicach miast przeciw „rządowi bankierów" nowego premiera Mario Montiego
Nowy premier ledwie zdążył przedstawić swój gabinet a już musi sobie radzić z oporem społecznym skierowanym przeciw niemu. Studenci w stolicy włoskiej finansjery Mediolanie zorganizowali protest przeciwko nowej władzy. Podczas demonstracji doszło do starć z policją pod uniwersytetem Bocconi, którego rektorem jest aktualnie urzędujący premier i który stał się symbolem nowej technokratycznej władzy.
Demonstracje odbyły się także w Turynie, Rzymie, Palermo oraz Bari. Głównym celem marszów były, podobnie jak w Mediolanie, wyższe uczelnie, na których wcześniej pracowali i wykładali nowi członkowie rządu.
- Nie chcemy władzy banków – skandowali studenci. – Rząd Montiego nie jest rozwiązaniem – krzyczano.
Rząd Mario Montiego ma przed sobą bardzo trudne zadanie. Pozostawiona przez Silvio Berlusconiego gospodarka Włoch jest w opłakanym stanie i wymaga szybkich i drastycznych reform. Uznawany za świetnego ekonomistę Monti ma być receptą na problemy. Nowy premier wskazał trzy najważniejsze kierunki swoich działań: rygor budżetowy, wzrost gospodarczy oraz sprawiedliwość społeczną.

Expose premiera

Mario Monti przedstawił dzisiaj w senacie swoje expose. Poinformował, że utworzył "rząd narodowego zaangażowania", którego zadaniem jest przezwyciężenie kryzysu. Przedstawiając założenia swej polityki zapowiedział rygor finansowy i sprawiedliwość społeczną. W 52-minutowym wystąpieniu, poprzedzającym wieczorne głosowanie nad wotum zaufania w izbie wyższej parlamentu, szef rządu powiedział: "Rząd uznaje, że narodził się, by zmierzyć się, w duchu konstruktywnym i jedności, z sytuacją poważnego kryzysu".
- Europa przeżywa najtrudniejsze chwile od czasów drugiej wojny światowej - mówił Mario Monti. - Postrzegam moją służbę nie z wyniosłością kogoś, kto uważa się za eksperta, który chce udowodnić swą wyższość nad polityką. Mam nadzieję, że rząd będzie mógł przyczynić się, w duchu poszanowania, do większego pojednania obywateli i instytucji, obywateli i polityki - wyjaśnił premier Włoch.
-Przyszłość euro zależy także od tego, co Włochy uczynią w najbliższych tygodniach" – oświadczył Mario Monti kładąc następnie nacisk na słowo "także" i dodając: "nie tylko".
- Koniec euro zniszczyłby wspólny rynek - stwierdził premier. Jego zdaniem obecny kryzys jest także odbiciem "defektów w zarządzaniu" w Unii. - Nie postrzegamy zobowiązań europejskich jako narzucenia. Nie ma "ich" i "nas". To my jesteśmy Europą – Zapewnił.
W expose Mario Montiego znalazla się także zapowiedź rewizji wydatków Rady Ministrów, cięcia w nakładach na lokalne urzędy, zaostrzenie walki z oszustwami podatkowymi oraz uporządkowanie systemu podziału administracyjnego na liczne prowincje, reforma rynku pracy, wspieranie zatrudnienia młodzieży oraz kobiet. Premier mówił też o potrzebie uchylenia wielu zabezpieczeń społecznych, chroniących według niego niesłusznie niektóre grupy pracowników kosztem innych, zwłaszcza młodych, nie mających etatu.
W opinii Montiego konieczne są działania na rzecz tworzenia nowych firm, poprawa wydajności służb publicznych, a także podniesienie poziomu edukacji, który - jak przypomniał - jest obecnie poniżej europejskiej średniej.
- Możliwe jest wspólne wyzwolenie kraju - oświadczył.
Głosowanie nad wotum zaufania dla gabinetu odbędzie się w Senacie w czwartek około 20.30, a w Izbie Deputowanych - w piątek po południu.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA