fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Czy Nitras straci funkcję w PO

Sławomir Nitras
Fotorzepa, Dariusz Gojarski
Szykuje się zmiana na stanowisku szefa partiiw Szczecinie
Brak aktywności i zaangażowania w kampanii wyborczej zarzucają Sławomirowi Nitrasowi i jego stronnikowi Michałowi Marcinkiewiczowi działacze zachodniopomorskiej Platformy na czele z posłem Stanisławem Gawłowskim, wiceministrem środowiska.
Europosłowi Nitrasowi wypomniano na przykład, że bardziej niż reprezentantów swojej partii wspierał niezależnego kandydata do Senatu Longina Komołowskiego. Posłowi mijającej kadencji Marcinkiewiczowi (już przed wyborami został skreślony z list za falstart z billboardami) Gawłowski wprost zarzucił działanie na szkodę PO. Marcinkiewicz publicznie oskarżył bowiem Gawłowskiego, że on lub jego współpracownicy uknuli intrygę z billboardami, włamując się do jego skrzynki e-mailowej.
– To chyba wystarczający powód, żeby wyrzucić go z partii – tłumaczy Gawłowski. Taki wniosek zarząd regionu skierował już do sądu partyjnego. W ciągu kilku dni ma zapaść decyzja, jak Nitrasa pozbawić funkcji – jest ona kadencyjna, a wybrany na nią został ledwie rok temu. Ale po wyborach w lokalnych mediach politycy PO sugerowali, że potrzebna jest zmiana szczecińskiego lidera. Od dawna niechętny mu  Arkadiusz Litwiński stwierdził, że szczecińska Platforma „jest zmęczona Nitrasem" i nie wykluczał, że możliwy jest „zarząd komisaryczny". A wczoraj na antenie Radia Szczecin marszałek województwa z PO Olgierd Geblewicz nie zaprzeczył, że jest zainteresowany przywództwem w szczecińskiej Platformie. Natomiast politycy bliscy Nitrasowi twierdzą, że wszystkie zarzuty to preteksty. – Właśnie się realizuje scenariusz pisany od dawna przez Stanisława Gawłowskiego, który konsekwentnie i bezwzględnie wypycha Sławka na polityczny margines – mówi jeden z działaczy. Przypomina, że europoseł chciał wrócić do krajowej polityki, ale na listę nie wpuścił go Gawłowski. Pytany o to Nitras odsyła do swoich wpisów na Twitterze: „Wyrzucają nas z partii? Gdybyśmy chociaż wywiadu nieautoryzowanego udzielili, to bym zrozumiał. Nie chce mi się analizować. Za późno". Po czym dopisał: „Jednak nie umiem o tym nie myśleć. W końcu 10 lat. Stuknijcie się koledzy w głowę". – Gawłowski jest sprytny – kwituje działacz młodzieżówki PO. – Poleci głowa Nitrasa, a nie jego, chociaż w porównaniu z poprzednią kadencją straciliśmy w regionie dwa mandaty. Ale o tym nikt nie mówi. Przecież ponoć jest sukces. masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.kobalczyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA