fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hotele

Zrób sobie Best Western

materiały prasowe
- Best Western działa jak spółdzielnia - wszyscy mają u nas równe prawa. My tylko pomagamy im zrobić dobry biznes - mówi Saija Kekkonen, dyrektor Best Western na Finlandię, kraje bałtyckie i Polskę
- Jak działa wasza sieć?
- Koncepcja działania sieci powstała 56 lat temu w USA i nadal, generalnie, pozostaje ta sama. Chodziło o połączenie w jedną organizację hoteli o podobnym, dobrym standardzie usług tak, aby osoby, które gościliśmy w obiekcie w jednym mieście, mogły spodziewać się podobnych warunków w drugim. Teraz zrzeszamy pod jedną marką cztery tysiące hoteli w ponad 90 krajach. Są one własnością różnych osób i są niezależnie zarządzane. Nie jesteśmy organizacją nastawioną na wielki zysk, nie ma nas na giełdzie. Działamy na zasadzie spółdzielni, w której wszyscy członkowie traktowani są równo. Jedynym naszym celem jest dostarczanie takich usług hotelom, aby mogły osiągać sukces w biznesie. To co oferujemy, to znana i uznana na świecie marka i zasady, którym musi sprostać każdy należący do naszej sieci. - Jakie są te standardy?
- Dotyczą jakości usług, wyposażenia, czystości. Na przykład w wypadku śniadania, które można zjeść w każdym naszym hotelu – to nie może być śniadanie ograniczające się  do jakiejś kawy i ciastka. Zapewniamy też w każdym hotelu możliwość własnoręcznego wyprasowania rzeczy, co jest wygodne dla osób podróżujących służbowo. Standardy są zresztą dostosowywane do nowych wymogów. I tak wszystkich naszych hotelach gwarantujemy gościom bezpłatny dostęp do Internetu. W ramach programu I care uczymy pracowników „heroicznej gościnności", czyli wyprzedzania oczekiwań gości. - Jak wygląda procedura przyjęcia nowego obiektu do sieci? -  Co tydzień dostaję co najmniej kilka zgłoszeń od różnych zainteresowanych podmiotów z Polski. Wybieram z nich te, które moim zdaniem rokują sprostaniu naszym wymaganiom.  Podpisujemy rodzaj wstępnej umowy i zazwyczaj wtedy oglądam ten hotel, aby sprawdzić, czy mają odpowiednią lokalizację, co jest jednym z najważniejszych warunków Best Western. Oceniam, co już odpowiada naszym standardom, a co trzeba zmienić. Bardzo ważnym momentem jest spotkanie z właścicielem obiektu – czy podziela on nasz punkt widzenia i czy potrafi zaadoptować hotel do nowych warunków. W negocjacjach ustalamy, co on może wnieść ze swojej strony, a czego my mu możemy dostarczyć jako wsparcia. Zdarza się, że właściciel ma absolutne nierealne oczekiwania wobec Best Western, dlatego staram się od razu wszystko wyjaśnić, aby nie było nieporozumień. Potem obiekt musi dokonać wskazanych zmian i modernizacji, czego finałem jest drugi audyt. Gdy przebiegnie on pomyślnie, wtedy podpisujemy umowę na co najmniej dwa lata. - I to wystarczy, obie strony mają na dwa lata spokój? - Nie. Weźmy przykład warszawskiego, nowootwartego po zmianie marki, hotelu Portos – został on przyjęty do sieci po naszym audycie zaledwie kilka tygodni temu. Ale my skontrolujemy go ponownie już za... pół roku! A naszą wizytę zapowiemy zaledwie kilka tygodni lub dni wcześniej, nie precyzując daty, bo chcemy sprawdzić stan faktyczny. Kolejne kontrole obiektu będą się już odbywać co rok. I tak jest w wypadku każdego naszego hotelu. Tego typu kontrole często przeprowadzam sama, bo jestem wykwalifikowanym asesorem i co roku odbywam szkolenia, odnawiające kwalifikacje. W Polskich hotelach poprzedza mnie już sława osoby, która zajrzy w każdy kąt! Ale moim zdaniem to chyba lepsze  niż tolerowanie niedociągnięć rzutujących potem na ocenę hoteli. Zwłaszcza w epoce Twittera i TripAdvisora, w których podróżnicy wpisują non stop wrażenia z pobytów w hotelach! - Dysponujecie trzema markami: Best Western,  Best Western Plus i Best Western Premiere. Jakie są między nimi różnice? - Best Western to po prostu czysty, przyjemny hotel trzy-  lub czterogwiazdkowy, oferujący dobry standard i korzystną cenę. Best Western Plus daje klientowi coś extra: więcej usług, udogodnień, więcej troski ze strony obsługi i lepszą estetykę wnętrz. Natomiast Premiere musi się już zdecydowanie wyróżniać. Stawiamy tu zwłaszcza na wzornictwo, co widać w naszych nowych obiektach w Krakowie i Katowicach. Tu wystrój musi być niestandardowy, inny niż w pozostałych obiektach, taki który zapadnie klientowi w pamięć. Ciekawe zabiegi restauratorskie zastosowaliśmy w hotelu w Helsinkach, ponieważ ten XIX-wieczny budynek jeszcze do niedawna pełnił rolę więzienia... - ? - ...Zostawiliśmy tam jedną celę, aby goście mogli zobaczyć, jak to kiedyś wyglądało. A czasami wsadzamy tam nieznośnych gości. Oczywiście żartuję. - Zgodnie z zasadą BW, hotele sieci są zarządzane odrębnie. Z drugiej strony sieć narzuca na nie wiele ograniczeń.  Gdzie przebiega granica między niezależnością, a tym co narzucone? - Widać to na przykładzie hoteli Premiere, w których jesteśmy zaangażowani w projektowanie  wystroju. Oczywiście projekt przedstawia hotelarz – my nie dyktujemy mu, jak jego hotel ma wyglądać! Ale nasz architekt  ma za zadanie przeanalizować projekt z lokalnym fachowcem, aby rozwiązania architektoniczne służyły wygodzie klienta. Uzgadniają też kolorystykę i materiały do wnętrz, by były dobrej jakości. - Czy hotelarz rzeczywiście sam decyduje, jak zarządzać obiektem, czy jednak próbujecie wywierać na niego jakiś wpływ? - Zdecydowanie ograniczamy się do roli udzielającego porad, gdy hotelarze zwracają się do nas z jakimś problemem. Ale to oni podejmują decyzje, również na poziomie wyboru głównego menedżera. Jedynym obowiązkiem narzuconym przez BW  jest udział tego menedżera w naszych szkoleniach. A zatem naszym zdaniem jest wspieranie, a nie rządzenie podmiotami. - Jakie są plany ma Best Western w Polsce? - Do końca przyszłego roku chcemy podwoić liczbę obiektów nad Wisłą obiektów, choć może to być nawet i więcej. W każdym razie 20 hoteli do końca 2012 r. to realny plan. Koncentrujemy się oczywiście teraz na miastach, w których nie mamy jeszcze hoteli. Myślimy na przykład o Poznaniu, ale i o wybrzeżu Bałtyku. Dla podróżujących w sprawach biznesowych, którzy regularnie zatrzymują się w naszych hotelach, wygodnie byłoby móc z nich skorzystać w każdym większym mieście Polski. Rozmawiała Anna Kłossowska
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA