fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Tajemnice generalskich etatów

ROL
Generalskie lampasy nosi 122 oficerów, ale generalskie pensje pobiera ok. 150
– Ja pewnie odejdę z wojska w stopniu kapitana, a mój rówieśnik, który zaraz po szkole przeniósł się do Sztabu Generalnego i nigdy nie dowodził żołnierzami, ma już stopień pułkownika i widoki na awans – żali się "Rz" oficer, który walczył m.in. w Iraku i Afganistanie.
Dlaczego tak się dzieje? W jednostkach liniowych obniża się stopień wojskowy wymagany przy zajmowaniu poszczególnych stanowisk, a w wojskowych urzędach centralnych podwyższa. W efekcie powstają tzw. etaty generalskie, które obsadzają pułkownicy. I pobierają wyższe pensje – o ok. 2 tys. zł. Powinni oni być automatycznie awansowani na stopień generała. A często tak się nie dzieje. Ile jest takich etatów, w których jednostkach i instytucjach oraz jakich stanowisk dotyczy – oficjalnie nie wiadomo. Wojsko odmówiło "Rz" podania dokładnych danych. – Są to informacje wrażliwe i nie powinny być upublicznione – mówi płk Andrzej Wiatrowski, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego.
- Pierwszy raz w życiu spotykam się z tym, że informacje o  etatach generalskich są tajne  –  dziwi się Janusz Zemke, były wiceminister obrony, obecnie europoseł SLD. – Tłumaczenie, że są to informacje wrażliwe, to jakiś twórczy wkład w rozwój myśli wojskowej. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że etaty generalskie obsadzone przez oficerów niższego stopnia są m.in. w wojskowych służbach, żandarmerii, w Sztabie Generalnym, w Inspektoracie Uzbrojenia i wojskowej służbie zdrowia. Kto może podjąć decyzję w tej sprawie? Minister obrony narodowej. Np. Bogdan Klich, odchodząc z funkcji szefa MON, utworzył generalskie stanowisko asystenta dowódcy w  2. Korpusie Zmechanizowanym w Krakowie. – To chore, siedząc za biurkiem, łatwiej można się dosłużyć stopnia generała, niż dowodząc wojskiem – uważa Janusz Walczak, niezależny ekspert wojskowy. – W armii są brygady lepsze i gorsze. Te pierwsze są dowodzone przez generała, i tak powinno być, bo brygadą powinien dowodzić generał brygady, lecz są też gorsze dowodzone przez pułkownika. Logiki w tym nie ma żadnej. To niejedyny problem dotyczący generałów. Jest ich za dużo. Przy niespełna 100-tysięcznej armii mamy 122 generałów  – jeden przypada na ok. 800 żołnierzy. A np. we włoskiej liczącej 260 tys. żołnierzy – jeden na 5200 żołnierzy (oficerów w randze generała jest tam 50). Niedawno zaś chińska agencja prasowa Xinhua poinformowała o promocji sześciu oficerów Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej na stopień generałów. Obecnie, jak podaje agencja, służy w niej 191 generałów. Przy 2,25 mln żołnierzy. Czy w polskim wojsku te proporcje się zmienią? – Tomasz Siemoniak po objęciu obowiązków szefa MON podjął decyzję o stopniowej redukcji etatów generalskich – mówi Jacek Sońta, rzecznik prasowy resortu. – Zlikwidowano już etaty generalskie na stanowiskach: szef Zespołu ds. Profesjonalizacji oraz zastępca dowódcy Operacyjnego SZ. Minister rozważa likwidację kolejnych etatów, w tym zmianę niektórych na etaty cywilne, oraz zamianę generalskich na pułkownikowskie. Czytaj także: Sfera budżetowa » Mundurowi » Wojsko
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA