Polityka

Przedsiębiorcy, katolicy – oto drużyna Palikota

Janusz Palikot wezwał wczoraj na spotkanie do Warszawy wszystkich 40 parlamentarzystów Ruchu Palikota. Na zdjęciu z liderem (od lewej) Jacek Najder, poseł z Piły, i Maciej Banaszak, poseł z Poznania
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Wśród 40 posłów Ruchu najwięcej jest przedsiębiorców. I wielu gorliwie wierzących – w lidera
40 posłów elektów z Ruchu Palikota w trybie pilnym zostało wczoraj ściągniętych do Warszawy. Palikotowcy – jak sami mówią o sobie – przyjechali „obdzielić funkcje i zdecydować co dalej".
– Politykiem jest wśród nas tak naprawdę tylko Janusz – przyznaje 39-letni Artur Górczyński z Goczałkowic-Zdroju, pracownik socjalny z MOPS w Katowicach, jeden z nowych posłów. Przed spotkaniem z posłami Janusz Palikot na konferencji prasowej zadeklarował, że może poprzeć rząd PO. Ujawnił też, że Robert Biedroń i Wanda Nowicka dostali propozycję od PO, by objąć stanowisko ministra ds. mniejszości seksualnych, ale odmówili.
Biedroń, Nowicka, Anna Grodzka, szefowa Fundacji Trans-Fuzja, Roman Kotliński, były ksiądz i twórca pisma antyklerykalnego „Fakty i Mity", są rozpoznawalni. A reszta, którą jako kandydatów trenował Piotr Tymochowicz?

Dyrektor z firmy winiarskiej

– Nigdy nie zawiodłem się na Januszu ani w biznesie, ani w życiu. Nie zawiodę się i w polityce – mówi jego przyjaciel i były wspólnik, od wczoraj oficjalnie nowy poseł Jerzy Borkowski z Dąbrowy Górniczej. W latach 90. w Biłgoraju zakładał z Palikotem rozlewnię win musujących Ambra. Był tam dyrektorem handlowym. Sześć lat temu odszedł, by założyć własną spółkę. – Mam dziś sieć sklepów spożywczo-monopolowych. Zatrudniam setki ludzi – mówi.   Nie zgadza się z ironicznymi opiniami polityków, którzy na Wiejskiej zasiądą nie po raz pierwszy. – Dlaczego ktoś uważa, że ja sobie z takim doświadczeniem poradzę gorzej od posła, który siedzi tam od trzech kadencji? To my mamy świeże spojrzenie na życie w Polsce, to my mamy prawdziwy kontakt z ludźmi – wytyka Borkowski, na którego głosowało 20 tys. osób. Inny poseł – Adam Kępiński z Opolszczyzny – ma niewielką firmę zajmującą się transportem i montażem urządzeń AGD.

Mężczyzna od gwiazdy Dawida

Luty 2011. Przed sesją w siedzibie rady miejskiej w Szczecinie zjawiają się mężczyźni z drabiną. Na ścianie obok krzyża pojawiają się gwiazda Dawida i islamski półksiężyc. Wybucha awantura, radni usuwają dowieszone symbole. Wtedy na drabinę wchodzi mężczyzna, który zdejmuje krzyż. Media trąbią o zdarzeniu, ale personaliów nikt nie podawał. – A to byłem ja – mówi z nieukrywaną pretensją za ową medialną anonimowość ówczesny szef Ruchu Poparcia Palikota w Szczecinie, jedynka na tamtejszej liście, obecnie poseł Ruchu Palikota Andrzej Piątek. To pochodzący z Nowogardu 42-letni inżynier elektronik, przedsiębiorca. W latach 90. wraz z bratem zakładał w miasteczkach kablówkę. W 2003 r. zaczął hodować norki. – Ale ekologicznie – podkreśla. Część skórek zdartych z 60 tys. hodowlanych norek eksportuje do Chin. Uchodzi za zamożnego. Przyznaje, że właśnie dlatego przyszedł czas na politykę. – Człowiek chce czegoś więcej niż pieniędzy – tłumaczy. Czego? – Rozdziału Kościoła od państwa – mówi, podkreślając, że jest tolerancyjny. – Mój teść jest bardzo zaangażowany w środowisko Radia Maryja, a mimo to się dogadujemy.

Uzdrowienie Kościoła

59-letnia Zofia Popiołek, liderka listy w Lublinie (ponad 18 tys. głosów i parlamentarny debiut), deklaruje, że wierzy w Palikota. Od lat kieruje pracami zarządu dzielnicy Stare Miasto, gdzie polityk ma zabytkową kamienicę. – Kiedy kilka lat temu zaprosiłam go na nasze posiedzenie, nie sądziłam, że będzie tak zainteresowany życiem dzielnicy. Pytał o każdą, nawet najdrobniejszą sprawę i od razu znajdował rozwiązanie problemu. Niesamowity człowiek – wspomina. Deklaruje, że jest gorliwą katoliczką. Jednak antyklerykalne hasła Ruchu Palikota popiera w 100 procentach. – Niektórzy księża wyszli poza sacrum i kierują się mamoną. To mnie osobiście oburza – tłumaczy. – Palikot to takie uzdrowienie dla Kościoła. 41-letni Jacek Kwiatkowski (poseł z okręgu konińsko-gnieźnieńskiego) prowadzi w Koninie firmę, która zajmuje się serwisowaniem urządzeń elektronicznych. Na facebookowym profilu napisał o sobie: „oficjalnie katolik, nieoficjalnie agnostyk". – Jestem ochrzczony, wierzę w Boga, ale nie w instytucję Kościoła – tłumaczy „Rz". – Nie spotkałem osoby, która otrzymałaby od Kościoła pomoc. Czym nowy poseł zajmie się w Sejmie? – Tak dokładnie to się jeszcze nad tym nie zastanawiałem – odpowiada. Po chwili jednak dodaje: – Kiedyś miałem wypadek. Podczas sylwestra petarda urwała mi dłoń. Nie czuję się niepełnosprawny, ale wiem, że wiele osób w mojej sytuacji żyje inaczej. W Polsce mamy mnóstwo wykluczonych i to właśnie im chciałbym pomagać. Maciej Banaszak, 36-latek z Poznania (poseł z okręgu poznańskiego), pierwszą firmę założył 18 lat temu. – Ucierpiały na tym moje studia, dlatego dziś mogę się pochwalić tylko średnim wykształceniem. Ale w biznesie udało mi się osiągnąć sukces – podkreśla. Firma Banaszaka zajmuje się dystrybucją sprzętu biurowego. Jednak nowy poseł zdążył być już także menedżerem sieci klubów i współwłaścicielem największego w Poznaniu salonu motocyklowego. Jak trafił do polityki? – Palikot mi zaimponował. Nie boi się iść pod prąd – wspomina.

Archeolog ze Smoleńska

Marek Poznański, archeolog, doktorant w PAN (poseł z okręgu chełmskiego), był jednym z dwóch archeologów z Polski, którzy w październiku 2010 r. pojechali do Smoleńska badać miejsce katastrofy. – To było niedługo po głośnym pierwszym Kongresie Ruchu Poparcia Palikota. Dwa tygodnie ciężkiej pracy od rana do wieczora – mówi. – Nasze zadanie polegało na zabezpieczeniu materiału dowodowego na miejscu katastrofy. Dlatego mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że to, co mówi na ten temat duża część polityków – zarówno z PiS, jak i PO – nijak się ma do rzeczywistości – dodaje. Swojej wiedzy na temat katastrofy smoleńskiej nie zamierza wykorzystywać w polityce. – Chyba że będzie trzeba prostować jakieś fakty – zaznacza. Adam Rybakowicz, 27-letni przedsiębiorca z Augustowa. Poza miastem, w którym prowadzi interesy, jest nieznany.  Nie ukrywa, że sukces w wyborach zawdzięcza magii nazwiska Palikota. – Mamy charyzmatycznego lidera. Ludzie głosowali przede wszystkim na Janusza – mówi. Adam Kępiński z Opolszczyzny startował – bez powodzenia – w ostatnich wyborach samorządowych na wójta Chrząstowic. Przed ośmiu laty szefował strukturom SLD w Ozimku. Dlaczego odszedł? – Młodzi bili głowami o szklany sufit, partia promowała wówczas starych działaczy – tłumaczy. Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa, z którego pochodzi nowy poseł RP Andrzej Lewandowski,  mówi o nim: – Zaliczył chyba wszystkie formacje polityczne, od ZSMP i fotela radnego miejsko-gminnej rady narodowej przed 1989 r., był socjaldemokratą, liberałem, po drodze miał samorządowy romans z SLD. Ostatnio chciał się zapisać do PiS. Teraz znalazł się u Palikota. Zawsze spada na cztery łapy. 57-letni Lewandowski zawsze był blisko Kościoła. – Przyjaźnił się z księżmi, na mszach zawsze w pierwszej ławie, a teraz u Palikota – śmieje się jeden z jego znajomych z czasów współpracy z PO. – Żal było słuchać, jak podczas jednej z debat się pocił, próbując wyrazić swoje stanowisko w sprawie in vitro i związków homoseksualnych. Lewandowski nie widzi tu jednak sprzeczności. – Jestem tolerancyjny, jestem też za legalizacją marihuany – deklaruje. – Bo to ukróci szarą strefę.

Grodzka pozywa Terlikowskiego

Ze strony internetowej fundacji Anny Grodzkiej, która zajmuje się problemami osób transpłciowych, zniknął wczoraj numer telefonu do nowej parlamentarzystki. – To dlatego, że dostaję nienawistne telefony – tłumaczy posłanka z Krakowa. Na początek pozwała redaktora naczelnego portalu Fronda.pl Tomasza Terlikowskiego za wypowiedź, że „jest mężczyzną, który pozbawił się narządów płciowych i udaje kobietę, co świadczy o odejściu od Kościoła katolickiego". Co będą robić w Sejmie? Adam Kępiński z Opolszczyzny: – Nie będę siedział w ostatnich ławach. Andrzej Rybakowicz nie ukrywa, że wielu z nich zdobyło mandaty tylko dlatego, że zgodziło się wystartować. – Ale teraz zabieramy się do pracy na własny rachunek. Musimy pokazać, że jesteśmy wartościowymi ludźmi. Maciej Banaszak z Poznania: – W Sejmie jesteśmy po to, by skończyć z Wersalem. Wiem, że to słowa Leppera, ale Janusz Palikot też tak twierdzi – dodaje. Krytyką się nie przejmuje. – Ludzie często powtarzają: nikt pana nie zna. A ja pytam: kiedy miałem zabłysnąć? Nasz czas dopiero nadchodzi... —Izabela Kacprzak, Jarosław Kałucki, Piotr Kobalczyk, Tomasz Nieśpiał, Łukasz Zalesiński, eł Oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych 2011
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL