Budżet i Podatki

Ministrowi zabraknie w 2012 roku 7 mld zł

Minister finansów Jacek Rostowski na majowym posiedzeniu rządu w sprawie projektu budżetu na 2012 rok
Fotorzepa, Danuta Matloch
Zgodnie z projektem deficyt budżetu państwa ma w 2012 roku wynieść 35 mld zł - tyle samo, ile zakładano w maju, kiedy ministerstwo finansów przedstawiło go po raz pierwszy.
Nie zmieniono też istotnie założeń makroekonomicznych. Przede wszystkim pozostawiono na dotychczasowym poziomie prognozę wzrostu - resort liczy, że będzie to 4 proc. - Nasze prognozy makroekonomiczne zakładają niższą dynamikę wzrostu PKB w 2012 roku przy nieco niższej dynamice wzrostu konsumpcji prywatnej - zaznacza Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ Banku. - Jednocześnie przy zdecydowanie niższej dynamice inwestycji.
Wg założeń resortu w 2012 roku dynamika inwestycji prywatnych silnie przyspieszy do 14 proc. wobec wzrostu ok. 5 proc. w 2011 roku. Inwestycje publiczne zaś spowolnią w 2012 roku po bardzo dynamicznym wzroście w 2011 roku (o ponad 20 proc.). O ile ekonomiści BOŚ Banku zgodni są w tej drugiej kwestii, o tyle sądzą, że dynamika inwestycji prywatnych będzie dużo niższa - nieco powyżej 5 proc. - Zbieżne z prognozami MF są nasze szacunki inflacji, choć z powodu ryzyka dla kursu złotego, może być ona wyższa - ocenia Tarnawa. - Zdecydowanie mniej optymistyczni jesteśmy z kolei jeśli chodzi o przyszłe tendencje na rynku pracy.
W stosunku do projektu budżetu opublikowanego w maju resort nieznacznie zmienił strukturę dochodów (przy minimalnych korektach dochodów ogółem), co łącznie z równoległą minimalną zmianą zakładanego poziomu wydatków nie wpłynęło na poziom deficytu. - Według naszych szacunków, przy założeniu braku dodatkowych działań po stronie dochodowej i wydatkowej w stosunku do tych zawartych w projekcie, do osiągnięcia 35 mld zł deficytu brakuje ok. 7 mld zł - twierdzi Tarnawa. Powód? Wpływy podatkowe będą niższe. - Oczekujemy nieco niższego poziomu przychodów z podatków pośrednich przy nieco niższej dynamice spożycia prywatnego - wylicza ekonomista. Tarnawa przyznaje, że w ostatnich dwóch latach wykonanie wpływów z podatków pośrednich było zgodne lub nieco lepsze od prognozy MF jednak przy dużo korzystniejszym scenariuszu makroekonomicznym od założeń budżetowych. Ekonomista spodziewa się też większego ubytku wpływów w stosunku do założeń po stronie podatków dochodów (PIT i CIT) przy przewidywanej słabszej sytuacji na rynku pracy. Inaczej niż w projekcie opublikowanym w maju, kształtuje się też wynik sektora finansów publicznych oraz długu sektora finansów publicznych. Wątpliwości budzi zwłaszcza założony przez MF spadek deficytu samorządów lokalnych - z blisko 12 w tym do 4 mld zł w przyszłym roku. Poza tym przy braku silnego spadku stopy bezrobocia wyższy może się okazać deficyt sektora ubezpieczeń społecznych. Resort zakłada jego spadek z blisko 8 mld zł w tym roku do 1,2 mld zł w 2012. Przy braku dodatkowych działań deficyt może więc spaść z szacowanych 5,5 proc. w tym roku do 3,6 – 3,7 proc. PKB w przyszłym. Minister chce, aby wyniósł on 2,9 proc. PKB
Źródło: ekonomia24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL