Warszawa

Zakłady bukmacherskie: kto wygra wybory

Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
W wyborach wygra PO albo PiS – typują warszawiacy w punktach bukmacherskich. Na partię Jarosława Kaczyńskiego stawia tylko o jeden procent mniej niż na ugrupowanie Donalda Tuska
Czytaj także w Życiu Warszawy OnlineGorączkę okresu kampanii wyborczej bardziej niż na ulicach widać w punktach bukmacherskich. Można tam obstawić zwycięstwo poszczególnych ugrupowań, a przy okazji zarobić. Lub stracić.
Wygranego najbliższych wyborów już mogą obstawiać  klienci firmy bukmacherskiej Star-Typ Sport (STS). W Warszawie zwycięstwo Platformy prognozuje 46 proc. biorących udział w zakładach, zaś 45 proc. uważa, że rządzącą partię wyprzedzi PiS.  Co ciekawe, 7 proc. postawiło pieniądze na wygraną SLD, a 2 proc. – na inne partie. – Największy zakład, jaki zawarto, to 3 tys. zł, postawione na PO – mówi przedstawiciel STS Sebastian Bazylak.
Wygrane naliczane są jednak na podstawie zakładów z całego kraju, a tam rozkład głosów przedstawia się inaczej. Za każde 100 zł postawione na PO w przypadku jej wygranej dostaniemy 107,27 zł, na PiS –  281,38 zł, SLD – 1494,81 zł, a PSL – 4396,50 zł. Gdyby Ruch Palikota zaskoczył nas i wygrał wybory, każdy, kto na niego postawi, dostanie 13 189,50 zł. Jeszcze lepiej można zarobić na PJN: aż 17586  zł. Dwie ostatnie partie zmagają się w osobnym zakładzie. Klienci STS mogą wytypować, która z nich zdobędzie lepszy wynik. – Na przykładzie tego zakładu wyraźnie widać, że bycie kontrowersyjnym i oryginalnym przekłada się na popularność w polityce, gdyż to partia Janusza Palikota cieszy się większym zainteresowaniem naszych klientów – mówi Mateusz Juroszek, członek zarządu STS. – Na ugrupowanie Pawła Kowala decyduje się postawić zaledwie 5 proc. z nich. Wyborcze zakłady planują też inne firmy bukmacherskie. – Ruszamy od poniedziałku – mówi Sebastian Sobaszczyk z firmy Wzajemne Zakłady Bukmacherskie Milenium. – Na początek będzie to zakład, która partia wygra wybory. Firma planuje wprowadzać coraz  to nowe pomysły na zakłady wyborcze. – Przykładowo o to, którzy kandydaci wygrają w poszczególnych miastach – mówi Sebastian Sobaszczyk. – W Warszawie będzie to szczególnie ciekawe.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL