Media i internet

Facebook stawia na rozrywkę

Bloomberg
Największy serwis społecznościowy musi bronić swojej pozycji. Kluczem do sukcesu ma być muzyka, filmy i telewizja
Możliwe, że już niedługo czeka nas ogromna rewolucja w systemie działania serwisu. Pojawienie się konkurencji ze strony Google + wymusza bowiem na Facebooku wprowadzenie drastycznych zmian, by utrzymać rzeszę swoich 750 mln użytkowników.
Doroczna konferencja Facebooka F8 jeszcze się nie zaczęła a już wzbudza ogromne emocje. Po sieci krąży coraz więcej plotek na temat czym uraczy nas w najbliższych miesiącach Mark Zuckerberg. Znawcy rynku spodziewają się głównie jednej rzeczy. Pójścia w stronę rozrywki w Internecie. Podstawą będzie opcja połączenia swojej strony głównej z serwisami takimi jak np.: Spotify, czy Rdio Inc. Na muzyce się jednak nie skończy. W dłuższej perspektywie oczekuje się, że przy pomocy serwisu uzyskamy szeroki dostęp do najnowszych hitów kinowych oraz do kanałów telewizyjnych – tłumaczy Lou Kerner, analityk z Wedbush Securities. Możliwość oglądania filmów już pojawiła się w serwisie. Wytwórnia Miramax oferuje przez Facebooka takie produkcje jak np.: „Buntownik z Wyboru", czy „To nie jest kraj dla starych ludzi". Warner Bros z kolei startuje z wypożyczalnią, gdzie flagowym produktem ma być „Mroczny rycerz". Filmy można „wypożyczyć" płacąc wirtualną walutą Facebooka.
Zmiany mają dotknąć także interfejs, jaki obserwujemy na większości dzisiejszych stron internetowych. Przyciski „lubię to" oraz „poleć" znamy wszyscy. Jak jednak spekuluje serwis TechCrunch możliwe, że ich dni są już policzone. Zamiast nich na stronach pojawią się „przeczytałem", „ obejrzałem" czy „wysłuchałem". Taka zmiana byłaby bezpośrednio połączona z nowymi opcjami i dawałaby użytkownikom znacznie większe pole manewru przy dzieleniu się własnymi opiniami. Sprawa ma jednak także i drugą stronę. Więcej opcji daje lepszy wgląd firmie w preferencje użytkowników, a co za tym idzie serwis stanie się jeszcze lepsza platformą reklamową. Facebook podnosi rękawicę rzucona kilka dni temu przez Google +, który wystartował kilka dni temu. Różnica w ilości użytkowników jest wprawdzie ogromna, ale w dłuższej perspektywie czasowej nowy serwis może szybko nadrobić zaległości. Zwrot w stronę rozrywki może być kluczową decyzją podjętą w tym roku przez Zuckerberga. Facebook rusza, bowiem na podbój rynku, gdzie liderem jest... Google.
Źródło: ekonomia24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL