Kadry

Niepełnosprawni: urlop wypoczynkowy taki jak w ubiegłym roku

Rzeczpospolita
Pracownicy ze stwierdzonym urzędowo niedomaganiem zdrowotnym mogą wypoczywać tak jak w poprzednich latach. Po przepracowaniu roku po dniu zaliczenia osoby do określonego stopnia niepełnosprawności ma ona dziesięć dni wakacji więcej
Tradycyjnie najwięcej kłopotów przysparza pracownikom, ale także pracodawcom ustalenie prawa podwładnych do urlopów i ich udzielanie.
W tym roku powiększyły je zmiany w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych oraz niektórych innych ustaw (nowelizacja z 29 października 2010, DzU nr 226, poz. 1475, dalej ustawa o rehabilitacji). Pisaliśmy o tym kilkakrotnie, choć nowelizacja właściwie nic tu nie zmodyfikowała. Ale po kolei.
Od 1 stycznia w ustawie o rehabilitacji jest nowy art. 2a. Określa on, od kiedy pracodawca ma wliczać niepełnosprawnego do stanu zatrudnienia takich osób w firmie. Co do zasady jest to dzień przedstawienia pracodawcy orzeczenia potwierdzającego niepełnosprawność. Z kolei od czerwca dodano do ustawy o rehabilitacji art. 20c. Ten  wskazuje, że uprawnienia pracownicze wynikające z niepełnosprawności przysługują od dnia, od którego tę osobę wliczono do stanu zatrudnienia niepełnosprawnych na podstawie art. 2a. Jednym z takich przywilejów jest dodatkowy w roku kalendarzowym dziesięciodniowy urlop wypoczynkowy. Prawo do niego nabywa się po przepracowaniu roku po dniu zaliczenia do umiarkowanego lub znacznego stopnia niepełnosprawności na podstawie art. 19 ustawy o rehabilitacji. Jak przypomina Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych, od czerwca zaczęły się problemy z udzielaniem dodatkowego wolnego, bo firmy nie wiedziały, który przepis stosować, i postępowały według różnych interpretacji: - pracownik dostanie urlop po roku pracy od dnia przedstawienia orzeczenia o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności, - w czasie rocznej pracy nie trzeba składać szefowi orzeczenia o niepełnosprawności, ale trzeba je przedstawić po tym czasie, aby uzyskać dodatkowe wolne (pracodawca nie musi udzielać urlopu za lata poprzedzające złożenie orzeczenia), - nic się nie zmieniło, bo art. 19 ustawy o rehabilitacji to przepis szczególny; jedynym warunkiem uzyskania prawa do urlopu jest przepracowanie roku po uzyskaniu właściwego stopnia niepełnosprawności, a data podania orzeczenia pracodawcy nie ma znaczenia. Tymczasem resort pracy (Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych) potwierdził, że nowe przepisy ze stycznia i czerwca (art. 2a i 20c) nic nie zmieniły przy udzielaniu dodatkowych urlopów. W piśmie z 8 lipca 2011 (BON-I-076-17-2-LK/2011) wskazał, że „art. 19 ust. 1 zdanie drugie ustawy z 27 sierpnia 1997 o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU z 2011 r. nr 127, poz. 721) dotyczy nabywania prawa do urlopu dodatkowego i jest przepisem szczególnym wobec innych regulacji w tym zakresie. Ustawodawca rozróżnia pojęcia nabycia prawa do urlopu i jego przysługiwania (możliwości realizacji uprawnienia). Zatem art. 20c ustawy, dotyczący realizacji nabytego uprawnienia, nie ma zastosowania do nabycia prawa do urlopu, o którym mowa w art. 19 ustawy”. Jaki ma to skutek dla pracodawców? Nadal, jeśli podwładny nie udokumentuje swojej niepełnosprawności tuż po wydaniu orzeczenia, firma poniesie tego finansowe konsekwencje. Czasem musi udzielić zaległego urlopu nawet za trzy ostatnie lata. A w razie potwierdzenia niedomagań zdrowotnych dopiero przy rozstaniu wypłacić ekwiwalent za zaległe wolne. Pracownik nie ma natomiast obowiązku składania orzeczenia przez rok od dnia uznania go za niepełnosprawnego w stopniu znacznym lub umiarkowanym. Tak uznał resort w piśmie z 19 sierpnia 2011 (BON-I-5232-44-2-EW/11). Powołał się przy tym na wyrok SN z 29 czerwca 2005 (II PK 339/04). Z niego wynika, że prawo do dodatkowego urlopu przysługuje zaliczonemu do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, choćby nie wystąpił do pracodawcy o jego przyznanie. Stąd ani ustawa o rehabilitacji, ani kodeks pracy, do którego ustawa odsyła w sprawach w niej nieuregulowanych, nie uzależniają prawa do urlopu wypoczynkowego od wniosku osoby do niego uprawnionej. Jeśli więc szef nie dowie się o przysługującym pracownikowi z mocy prawa dodatkowym urlopie wypoczynkowym, to w konkretnych okolicznościach nie można mu zarzucić zawinionego niewykonania zobowiązania do udzielenia go zgodnie z prawem. Ale zatrudniony nie musi na nowo przepracować roku u nowego pracodawcy, jeśli nie przedstawił orzeczenia w poprzedniej firmie, gdy po jego wydaniu pracę wykonywał co najmniej rok. Zobacz serwisy: » Dobra Firma » Kadry i płace » Niepełnosprawny w firmie » Kadry i płace » Urlopy » Urlop wypoczynkowy
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL