Służba zdrowia

Badanie - Polacy i ich zdrowie

PhotoXpress
U kobiet po pięćdziesiątce ryzyko zawału jest większe niż u mężczyzn
Naukowcy zaprezentowali wyniki badania NATPOL 2011 – ocenę stanu zdrowia Polaków. Zbadali i przeprowadzili ankiety wśród 2,4 tys. losowo wybranych osób w wieku 18 – 79 lat.
Wyniki pokazują, jak bardzo Polacy są zagrożeni chorobami układu krwionośnego: zawałami, udarami mózgu i niewydolnością serca. Autorzy porównali je z rezultatami analogicznego badania sprzed dziesięciu lat. „Rz" już wczoraj przedstawiała niektóre wnioski, m.in. prognozę, jak często za 25 lat Polacy będą chorować na serce.
Co jeszcze wynika z badań NATPOL? Jesteśmy skuteczniej leczeni niż dziesięć lat temu. Zwiększa się liczba osób, które mimo nadciśnienia tętniczego mają uregulowany poziom ciśnienia krwi. – To bardzo dobra wiadomość, bo to nadciśnienie jest główną przyczyną przedwczesnych zgonów – komentuje prof. Zbigniew Gaciong, internista i współautor badania. Wyjaśnia, że Polacy są leczeni skuteczniej z kilku powodów. I wymienia: lepsza opieka lekarzy rodzinnych, postawa pacjentów, którzy rzeczywiście biorą przepisane im leki, poprawa stanu wiedzy naukowej na temat nadciśnienia, coraz większa liczba skutecznych i tanich leków. – Nasi pacjenci nie mogą użyć argumentu, że na leki ich nie stać – ocenia prof. Gaciong.  Znacznie gorzej wygląda sprawa poziomu cholesterolu, chociaż średnio jego poziom u przebadanych jest nieco niższy niż dziesięć lat temu. Jednak zaledwie kilka procent pacjentów, którzy wiedzą o swojej chorobie, skutecznie obniża poziom cholesterolu. – Problemem jest to, że lekarze przepisują leki i nie przejmują się efektem leczenia – uważa doc. Tomasz Zdrojewski z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku, koordynator badania. Jednak największy problem mają osoby, które nawet o swojej chorobie nie wiedzą. A tych, zarówno przy nadciśnieniu, jak nadmiernym cholesterolu czy cukrzycy, jest bardzo wiele. – W ciągu ostatnich kilkunastu lat przeciętna przewidywanego trwania życia wydłużyła się o cztery lata, z tego trzy zawdzięczamy coraz lepszemu leczeniu skutków chorób kardiologicznych – zaznacza prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant ds. kardiologii. – Medycyna jest coraz skuteczniejsza. Ale wiele pozostaje do zrobienia w dziedzinie prewencji. Jego zdaniem ważna jest polityka państwa, np. zakaz palenia w miejscach publicznych  czy wprowadzenie rozwiązań, które sprzyjają ograniczeniu cukru i tłuszczu w żywności, zwłaszcza dostępnej dla dzieci. Tym bardziej że, jak ustalił zespół NATPOL, czynniki, które zwiększają zagrożenie zawałem, a zależą od naszego trybu życia, szybko się pogarszają. Otyłych jest już 22 proc. Polaków, dziesięć lat temu było ich 19 proc. Jeśli osób z tym problemem będzie przybywać w takim tempie jak w ciągu ostatnich dziesięciu lat, to w 2035 r. – jak już wczoraj pisała „Rz" – na otyłość będzie cierpiał co trzeci dorosły. Naukowcy pokazali też badania dotyczące „wieku serca". W Polsce te wyniki wypadają fatalnie.  Nawet u młodych mężczyzn serce jest starsze od ich wieku metrykalnego. U kobiet zdrowie dramatycznie pogarsza się po 50. roku życia. 60-latka może mieć, głównie ze względu na niezwykle rozpowszechnioną otyłość, takie ryzyko zawału czy wylewu krwi do mózgu jak 80-latka o prawidłowych wskaźnikach zdrowotnych. ?
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL