fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Polskie miody pitne coraz bliżej unijnego znaku

Rzeczpospolita
W połowie maja 2008 roku cztery staropolskie miody pitne powinny trafić do grona produktów regionalnych chronionych przez Unię Europejską. W kolejce po certyfikat jest jeszcze 27 polskich specjałów.
W Dzienniku Urzędowym Komisji Europejskiej ukazały się wnioski dotyczące rejestracji półtoraka, dwójniaka, trójniaka i czwórniaka. Jeżeli przez sześć miesięcy od daty publikacji nie będzie sprzeciwu wobec ich rejestracji, otrzymają znak „Gwarantowana tradycyjna specjalność”.
Otrzymują go produkty o specyficznej nazwie, które różnią się od innych wyrobów z tej samej kategorii. Taki sam certyfikat ma np. mozzarella oraz belgijskie piwo Lambic. Producenci miodów pitnych liczą na to, że unijny certyfikat pomoże im wypromować wytwarzane przez nich trunki. Przygotowania strategii marketingowej nie wyklucza spółka Apis, największy polski producent miodów pitnych. Jego udziały rynkowe sięgają 80 proc.
Branża szacuje, że Polacy kupują od 900 tys. do ponad 1 mln litrów miodów pitnych rocznie. – Ich sprzedaż zwiększa się co roku o kilkanaście procent – mówi Renata Janik, kierownik działu handlu i marketingu firmy Apis. W tym roku średnio 12 proc. wzrosła sprzedaż miodów spółki TiM, której właścicielem jest giełdowa grupa Ambra. Natomiast blisko dwukrotnie zwiększył się eksport jej trunków. – Za granicę sprzedajemy ok. 10 proc. wyprodukowanych przez nas miodów. Większość z nich trafia do Stanów Zjednoczonych – informuje Tomasz Jurczyk, prezes spółki TiM. Staropolskie miody nie są jedynymi produktami, o których rejestrację się ubiegamy. Do tej pory Polska wysłała do Brukseli 28 wniosków. Ochronę unijną otrzymała jednak tylko bryndza podhalańska. Blisko rejestracji jest m.in. oscypek, rogal świętomarciński i kiełbasa lisiecka. Wkrótce do oczekujących powinny dołączyć cztery kolejne wnioski, nad którymi pracuje obecnie nasze Ministerstwo Rolnictwa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA