Media i internet

Czy tablet połączy prasę z telewizją

Zygmunt Solorz-Żak
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Google i Facebook udowodniły już, jak potężną bronią w walce o przychody reklamowe są aplikacje. Tą drogą chce iść właściciel Cyfrowego Polsatu
– Mamy koncepcję, aby ci, co chcą robić biznes – robili aplikacje. A te aplikacje będą przez nas oferowane klientom na tabletach, smartfonach i innych nośnikach – mówił w piątek, ostatniego dnia XXI Forum Ekonomicznego w Krynicy Zygmunt Solorz-Żak, pytany, co zrobi z Polkomtelem po jego przejęciu.
– Taką aplikacją może być  dostęp do gazety – tłumaczył potem nam w Pijalni Czekolady zajętej na czas forum przez operatora sieci Plus. – To tylko przykład – mówił. Wcześniej podczas jednego z paneli nie wykluczył, że opłata za dostęp do treści gazet przez Internet mogłaby być dołączana do abonamentu za usługi płatnej telewizji. Jedną z aplikacji, z którą zapoznał się w ostatnich dniach biznesmen, jest rozwiązanie przygotowane przez grupę Gremi należącą do Grzegorza Hajdarowicza, biznesmena, który zamierza przejąć 100 proc. udziałów w Presspublice, wydawcy „Rzeczpospolitej" i „Parkietu" (czeka na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz decyzję Ministerstwa Skarbu Państwa).
Czy inwestorzy nawiążą współpracę? – Jeśli będą rozsądni ludzie, będzie też współpraca – mówił Solorz-Żak. Przedsiębiorców łączy już jedno. Obaj uważają, że prasa w wersji papierowej zniknie z rynku, a nośnikiem treści gazet będą tablety czy inne urządzenia elektroniczne połączone z Internetem. – Może nie od razu zniknie prasa i może nie cała, ale tak uważam – mówi Solorz-Żak. – Nie czytam gazet w papierze, wydaje mi się, że to oldschoolowa wersja. Nie mam też na to czasu – mówił Hajdarowicz podczas jednego z paneli. Porównywał gazety wtedy do wychodzącej z obiegu dorożki albo starej płyty. – Miło jest ją mieć i posłuchać starych dobrych trzasków, tylko kto ma gramofon? – pytał. Przyznawał jednocześnie, że istnieje bariera w postaci niewielkiej sprzedaży tabletów w Polsce (według różnych analiz w tym roku sprzeda się ich 100 – 150 tys.). Jednak Hajdarowicz jest optymistą i sądzi, że w 2015 r. na polskim rynku będzie 12 mln użytkowników tego urządzenia. – Może nie aż tyle, ale na pewno ta liczba będzie rosła – zgadza się Solorz-Żak. – Na uwagę, że bywają osoby konserwatywne, powiedział: – Wszyscy byliśmy kiedyś konserwatywni. Ale świat idzie do przodu. Hajdarowicz widzi przy tym tablet jako szansę dla wydawców na uzyskanie przychodów z publikacji treści w Internecie. – Nie bardzo rozumiem, jak ktoś może dawać na próbę treści za darmo. Wysokiej jakości treść musi kosztować. Skazują się na utratę drugiej nogi przychodów – mówił. Zdaniem Hajdarowicza nie wystarczy przy tym przełożyć gazetę w 100 proc. na format PDF. Podawał przy tym przykład tekstu rozmieszczonego na dwóch sąsiadujących stronach gazety, który na nośniku źle się czyta. – Jako wydawcy mamy dwa – trzy lata, aby zaproponować coś więcej niż pedeefową wersję gazety na tablety – mówił. W ten sposób Orange udostępnia dziś abonentom niektórych taryf tygodnik „Wprost". Aplikacje na tablety i smartfony, łączące świat medialny z telekomunikacyjnym, to tylko jeden ze sposobów, w jaki Solorz-Żak chce wykorzystać przejęcie sieci Plus. Inny to połączenie sprzedaży różnych produktów: telekomunikacyjnych, telewizji, bankowości w ramach sieci sklepów, jakie ma Polkomtel. – W jednym boksie sprzedaży można świadczyć różne usługi, wyszkolić odpowiednio ludzi i osiągnąć efekt skali – mówił Solorz-Żak.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL