fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Niewidzialny stalowy zabójca

Rzeczpospolita
Niszczyciel nowej generacji. Chcesz żyć w pokoju – musisz się zbroić – to przysłowie nie traci na aktualności. Wiedzą to Brytyjczycy, którzy budują najnowocześniejszy okręt na świecie
To pierwsza tak duża jednostka trudno wykrywalna przez radary, która wejdzie do służby. Została zbudowana w technologii zapożyczonej od konstruktorów samolotów. Chodzi o to, żeby okręt czy samolot został dostrzeżony jak najpóźniej. Dlatego kadłuby samolotów mają tak dobrane kąty, aby rozpraszały promienie radaru oraz pokryte są specjalnymi farbami absorbującymi promieniowanie radarowe.
Podobnie skonstruowany jest kadłub nowego brytyjskiego niszczyciela. Choć w przeciwieństwie do samolotów kadłub nie może być wykonany z kompozytu, lecz musi być ze stali, to ma tak dobrane kąty, aby rozpraszały promienie radarów. Okręt pokryty jest specjalną ochronną powłoką. Przechodzący właśnie testy morskie "HMS Daring" przeznaczony jest do wykonywania wielu rodzajów operacji morskich: misji pokojowych, wsparcia wysiłków dyplomatów (tzw. dyplomacja kanonierek) czy ochrony okrętów sojuszniczych NATO, głównie przed siłami lotniczymi. Niszczyciel tej klasy (oznaczonej 45) wyposażony będzie w najnowsze pociski przeciwokrętowe i przeciw atakom z powietrza.
Napęd tego ponad 150-metrowego okrętu stanowią dwa silniki elektryczne o mocy[Soft Return]20 megawatów każdy. Energii elektrycznej silnikom dostarczają dwie turbiny gazowe. Jednostka zaprojektowana została do wypełniania misji trwających do 45 dni. Będzie w stanie pokonać 7 tys. mil morskich z prędkością 18 węzłów, a maksymalnie może osiągać prędkość – co wykazały już próby morskie – ponad 30 węzłów. Ze startu zatrzymanego pełną prędkość okręt osiągnął już po dwóch minutach. Oczami i uszami jednostki jest wielofunkcyjny radar Sampson. Może wykryć wiele rodzajów obiektów znajdujących się w odległości nawet 400 km od okrętu i jest w stanie śledzić setki celów jednocześnie, w tym samym czasie naprowadzając pociski wystrzeliwane z okrętu. Radar jest tak dokładny, że dostrzeże obiekt wielkości piłki tenisowej, poruszający się z prędkością trzykrotnie większą niż prędkość dźwięku. Ponadto na wyposażeniu jest lotniczy radar dalekiego zasięgu oraz sonar umieszczony pod kadłubem do lokalizowania okrętów podwodnych. Wśród funkcji radaru oprócz wyszukiwania poziomego i pionowego, śledzenia wielu celów i naprowadzania własnego uzbrojenia na cel oraz kontroli ognia jest także wykonywanie zdjęć powierzchni. Podstawowym uzbrojeniem jednostki będzie zaawansowany system PAAMS – wynik wspólnej pracy firm brytyjskich, [Soft Return]francuskich i włoskich. PAAMS to pociski przeciwlotnicze różnych typów. Załoga okręgu będzie się składała ze 190 osób. Standardy kabin, kantyn oraz obszarów rekreacyjnych będą odpowiednie zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Pomieszczenia mieszkalne są zaprojektowane zgodnie z wymaganiami dla współczesnej marynarki i łatwe do przystosowania do zmieniających się warunków. Okręt powstał z z myślą o jego dalszym rozwoju, przystosowany jest do powiększania wyposażenia. Pozwoli to sprostać rosnącym wymaganiom bez przeprowadzania zmian w konstrukcji jednostki czy obniżania jakości życia załogi. "HMS Daring" przekazany zostanie Royal Navy pod koniec 2008 roku, a w roku 2009 rozpocznie regularną służbę. Ten nowoczesny okręt, pierwszy z serii ośmiu zamówionych przez Royal Navy niszczycieli trudno wykrywalnych przez radary, ma służyć wiele lat i wyznaczać standardy konstrukcyjne dla tego typu okrętów na najbliższe 50 lat. Ciche, niewidoczne dla radarów okręty wojenne to marzenie wielu wojskowych od kilkudziesięciu lat. Marzenie, które powoli nabiera rzeczywistego kształtu. Technologia, która sprawdziła się w przypadku samolotów, wkracza teraz do konstrukcji okrętowych. Pierwszym okrętem w tej technologii są szwedzkie fregaty typu Visby, których kadłub zbudowany jest z włókien węglowych i pozbawiony kątów prostych. Brytyjski niszczyciel typu 45 jest o wiele większy i potężnie uzbrojony. Kadłub okrętu zbudowany jest ze stali, a w konstrukcji również nie ma kątów prostych. W USA trwają prace projektowe nad konstrukcją jeszcze większego niż brytyjski niszczyciela klasy Zumwalt, który będzie miał 183 metry. Nie wiadomo jednak, kiedy wejdzie do służby, projekt bowiem jest ciągle odkładany ze względu na bardzo wysokie koszty. Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, próby gotowego okrętu mają się odbyć w roku 2008.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA