fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Turyści słabo chronieni przed bankructwem biura

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Zabezpieczenia finansowe biur podróży są nadal zbyt niskie. W razie upadłości czeka się na zwrot pieniędzy ponad rok. Klient może nie dostać całej kwoty wpłaconej za wycieczkę
Turyści wybierający się na zagraniczną wycieczkę z biurem podróży nie są lepiej zabezpieczeni przed jego bankructwem niż przed rokiem. Choć nowelizacja ustawy o usługach turystycznych, która miała doprowadzić do podwyższenia gwarancji na wypadek niewypłacalności biura, weszła w życie we wrześniu zeszłego roku, wciąż posiadają one zabezpieczenia na poprzednim, niskim poziomie.
– Biura przedłużyły dotychczasowe gwarancje tuż przed wejściem w życie nowelizacji ustawy o usługach turystycznych – mówi Jan Korasak, prezes Polskiej Izby Turystyki.
166 firm turystycznych jest zadłużonych w 2011 roku
Minimalna gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa dla biur podróży  wciąż wynosi więc 6 zamiast 12 proc. ich rocznych przychodów. W razie upadłości biura klienci mogą zatem nie otrzymać zwrotu całej kwoty wpłaconej za wycieczkę. Co więcej, nawet na taką okrojoną wypłatę przyjdzie im długo czekać. Turyści korzystający z usług Orbisu i Selectoursa, które prawie rok temu ogłosiły upadłość, wciąż nie odzyskali wpłaconych pieniędzy.
– Część klientów jeszcze nie zgłosiła roszczeń. Zgodnie z prawem mogą to zrobić w ciągu 365 dni po upływie terminu gwarancji, czyli do 31 grudnia 2011 r. Dlatego ciągle nie możemy przekazać do ubezpieczyciela listy poszkodowanych – tłumaczy Marta Milewska z mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego.
Lista jest niezbędna do wypłacenia pieniędzy. Gwarantowaną sumę będzie się bowiem dzielić proporcjonalnie do roszczeń klientów.
2,17 mln zł zaległości mają organizatorzy turystyki. Długi wzrosły w ciągu niespełna dwóch lat o 80 proc.
Tak długie oczekiwanie może jednak stać w sprzeczności z unijnym prawem.
– Sytuacja, gdy konsumenci czekają ponad rok na zwrot wpłaconych środków, narusza dyrektywę o usługach turystycznych (90/314) – uważa Piotr Cybula z kancelarii Bielański i Wspólnicy w Krakowie.
Podobnie jak w poprzednich latach może się okazać, że za złe przepisy znowu zapłacą turyści. Zdaniem ekspertów bankructwa biur podróży możliwe są bowiem także w tym roku.
Kondycja finansowa polskich biur podróży, choć się w ostatnich miesiącach poprawiła, wciąż jest słaba. Ostatnie lata dla branży turystycznej to prawdziwa katastrofa – mówi Tomasz Starzyk z wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet.
Czytaj też:
 
 
Nasze poradniki:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA