fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Miesiąc w naszych kolorach

Sepe i Chazme, autorzy popularnego muralu chopinowskiego, w tym roku ozdobią ścianę kina Atlantic
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Trzeci raz przestrzenią Warszawy zawładną twórcy murali, graffiti i szablonów. Zmienią m.in. oblicze kina Atlantic, sklepu Kamionek czy budynku sanepidu na Chłodnej. Festiwal Street Art Doping potrwa od 4 do 31 lipca
W tym roku zamiast ściągać mnóstwo zagranicznych gwiazd, oddajemy przestrzeń artystom krajowym – mówi Robert Przepiórski z fundacji Do Dzieła!. Wyjaśnia też, że wybór ten był świadomy i naturalny.
– Polscy streetartowcy najczęściej mogą pracować w przestrzeni miejskiej, realizując projekty tematyczne na zlecenie instytucji. Własną twórczość pokazują dopiero na zagranicznych imprezach – mówi.
Wspierająca go w pracy nad imprezą Katarzyna Dziubłowska dodaje, że na festiwalu większość prac realizowana jest nie tylko bez narzucania tematu, ale nawet bez konieczności wcześniejszej konsultacji projektów. To wyraz zaufania do zaproszonych gości.

Reanimacja sprayem

W różnych częściach miasta pracować będą więc postaci od początku wspierające festiwal. Takie jak Sepe i Chazme, którzy w pierwszej edycji namalowali popularny mural z Fryderykiem Chopinem pod PKiN. Trzecią odsłonę otworzą, przygotowując projekt na ścianę kina Atlantic czy M-City, który ożywi sklep Kamionek (9.07). Ale zagraniczni goście także będą. Na przykład SatOne, któremu sanepid odda we władanie ścianę swego budynku od strony ul. Chłodnej.
Wybór miejsc był nieprzypadkowy. Organizatorom zawsze chodzi o ożywianie zaniedbanych punktów.
– Sklep Kamionek straszy reklamami. Pasaż Wiecha jest przestrzenią ożywioną, w której ściana kina jest pewną wyrwą – opowiada Przepiórski.
Podobnie jest z realizacją na Woli. Niebawem ulica Chłodna zostanie zrewitalizowana, a goście dodatkowo wychodzący z popularnej klubokawiarni będą mogli zobaczyć mieniącą się kolorami ścianę.

Jedni „za", inni „przeciw"

Organizatorzy przyznają, że instytucje, z którymi nawiązali w tym roku współpracę, bardzo chętnie oddały swoje przestrzenie artystom.
– W kinie Atlantic wystarczyło kilka minut rozmowy – zdradza Dziubłowska.
Fundacji Do Dzieła! W ciągu dwóch lat udało się wypracować rozpoznawalną markę. A dotychczasowe realizacje, takie jak wspomniany mural chopinowski czy powstałe w ubiegłym roku graffiti na ścianie Och-Teatru, cieszą się popularnością. Już nie tylko wśród mieszkańców.
– Jeden z magazynów ślubnych zorganizował sesję przy pracach na rondzie Sedlaczka – mówi Katarzyna.
Niestety, nie wszędzie udało się zmienić podejście. Na Ursynowie, który miał w tym roku pierwszy raz gościć festiwalowych artystów, spółdzielnia mieszkaniowa po miesiącach uzgodnień zrezygnowała ze współpracy.
– Potraktowano nas niepoważnie, odmawiając tak późno po wcześniejszych pozytywnych opiniach – stwierdza Dziubłowska. Ale dodaje, że nie zamierza się poddawać. – Za rok chcemy tam wrócić. Zależy nam na wyjściu z centrum. Poza Ursynowem planujemy zdopingować streetartowo Białołękę czy Tarchomin.

Graffiti w Soho

Tymczasem festiwal znów odwiedzi Pragę. W Soho Factory odbędzie się pierwsza tak duża wystawa polskich streetartowców.
– Widzieliśmy to, co się działo w Rempeksie, sami organizowaliśmy mniejsze pokazy, teraz zaś, na 22 lipca, zaplanowaliśmy otwarcie prezentacji obrazów i instalacji 20 najlepszych twórców. Prace są nowe, powstały przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Ściągaliśmy je z galerii krajowych i europejskich – mówi Przepiórski.
Festiwalowi towarzyszyć będą też inne atrakcje. Podczas malowania pawilonów na tyłach Nowego Światu odbędzie się impreza klubowa (15.07). Z kolei ulica Myśliwiecka już drugi raz zamieni się w tor zjazdowy podczas Longboard Dopingu (9.07).
Szczegółowy program festiwalu na www.streetartdoping.pl.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA