Reklama

Partie widmo Zbigniewa Ziobry. Co ukrywają Solidarna i Suwerenna Polska?

Zbigniew Ziobro ogłosił przejście dwóch swoich ugrupowań do historii. Mimo to są wciąż zarejestrowane, a ich sprawozdania finansowe regularnie odrzuca Państwowa Komisja Wyborcza – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 09.02.2026 20:14

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Z jakiego powodu Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania finansowe partii Zbigniewa Ziobry?
  • Dlaczego oficjalnie przekształcenie partii Zbigniewa Ziobry nie znajduje potwierdzenia w rejestrach formalnych?
  • Dlaczego kompletne dane finansowe partii nie trafiają do PKW?
  • Co może być powodem błędów w sprawozdaniach finansowych?

W 2023 roku w warszawskiej hali Expo XXI odbyła się konwencja, podczas której ogłoszono przekształcenie Solidarnej Polski w Suwerenną Polskę. – Potrzebna jest Suwerenna Polska, która twardo dba o interesy Polaków i nie ulega żadnej presji, której nie można zastraszyć ani przekupić srebrnikami czy transzami euro! – mówił z pasją prezes Zbigniew Ziobro.

Rok później, podczas kongresu w Przysusze, Prawo i Sprawiedliwość oraz Suwerenna Polska połączyły się i podpisały wspólną deklarację ideową. – Idziemy jedną drogą. Mamy wspólne cele i to, co było, chociaż było różnie, nie może się w tej chwili liczyć. Liczy się zwycięstwo – podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Nie możemy oddać Polski walkowerem. Wieszczyli nam podział, a jest wielkie zjednoczenie – dodawał pełniący obowiązki prezesa Suwerennej Polski Patryk Jaki, który tego dnia został wiceprezesem PiS.

Jeśli więc wierzyć relacjom medialnym, założona w 2012 r. przez Zbigniewa Ziobrę Solidarna Polska najpierw zmieniła nazwę na Suwerenną Polskę, a potem dała się wchłonąć przez PiS. Jednak to nie jest – przynajmniej od strony formalnej – prawda. Oba ugrupowania wciąż są wpisane do rejestru partii politycznych ze Zbigniewem Ziobrą jako prezesem. I wokół ich działania jest coraz więcej znaków zapytania.

Reklama
Reklama

Państwowa Komisja Wyborcza regularnie odrzuca sprawozdania obu partii Zbigniewa Ziobry

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, 12 stycznia Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania finansowe obu partii Ziobry za 2024 r.. Jak wynika z dokumentów PKW, Solidarna Polska w 2024 r. uzyskała przychody w łącznej wysokości 5 tys. zł, a głównym powodem odrzucenia sprawozdania było „nieudzielenie wyjaśnień na pytania Państwowej Komisji Wyborczej”. PKW pisze, że chciała uzyskać od Solidarnej Polski dokumenty potwierdzające, że jej finansowanie było zgodne z przepisami ustawy o partiach politycznych, mówiących m.in. o tym, że partia może pozyskiwać środki wyłącznie od osób fizycznych mających stałe miejsce zamieszkania na terytorium Polski. I dodaje, że partia nie odbierała korespondencji od PKW, mimo że „była ona wysyłana dwukrotnie oraz awizowana”.

Partia nie udzieliła jednak żadnych odpowiedzi i nie przesłała żadnych dokumentów

fragment uchwały PKW na temat Solidarnej Polski

Suwerenna Polska w 2024 r. miała wpływy w wysokości 29 tys. zł. Powody odrzucenia sprawozdania były nieco inne. Jak pisze PKW w swojej uchwale, była to konsekwencja odrzucenia innego sprawozdania: z udziału Suwerennej Polski w wyborach samorządowych w 2024 r., w których zdążyła uczestniczyć przed rzekomym połączeniem z PiS. Zdaniem PKW Suwerenna Polska w wyborach popełniła błąd, uzyskując finansowanie komitetu wyborczego z wpłat od osób fizycznych z pominięciem funduszu wyborczego.

I nie jest to pierwszy przypadek, gdy PKW odrzuca sprawozdania zarówno Solidarnej, jak i Suwerennej Polski. Podobnie było przed rokiem. Powodem były wówczas wątpliwości wokół wspomnianej imprezy w hali Expo XXI, podczas której doszło do rzekomego przekształcenia Solidarnej Polski w Suwerenną Polskę.

Specjaliści od finansowania partii politycznych od początku przekonywali, że impreza była nielegalna, o czym pisała już w 2023 r. Wirtualna Polska. Chodzi o to, że zgodnie z prawem jedna partia nie może finansować drugiej, a tak było właśnie w tym przypadku – Solidarna Polska zapłaciła za konwencję Suwerennej Polski.

Ta argumentacja znalazła się w uchwale o odrzuceniu sprawozdania Suwerennej Polski z 2023 r.. Jednak w przypadku Solidarnej Polski głównym powodem – podobnie jak teraz – było nieodpowiadanie na pytania PKW. „W związku z niedoręczeniem dokumentów niezbędnych do zbadania sprawozdania oraz powstałymi pytaniami w zakresie złożonych dokumentów, Państwowa Komisja Wyborcza zwróciła się do partii z szeregiem pytań oraz prośbą o doręczenie brakujących dokumentów. Z uwagi na brak odpowiedzi na pytania (…) uzasadnione jest zatem przyjęcie domniemania, że w okresie sprawozdawczym Partia pozyskiwała swój majątek z niedozwolonych źródeł” – pisała PKW. Wówczas roczny budżet Solidarnej Polski był wielokrotnie wyższy niż dziś i wynosił 257 tys. zł. Z dokumentów Suwerennej Polski wynikało z kolei, że w okresie sprawozdawczym pozyskała środki w łącznej wysokości 123 tys. zł.

Reklama
Reklama

Czy prowadzenie spraw partii utrudnia nieobecność Zbigniewa Ziobry?   

Dlaczego Solidarna Polska już drugi rok z rzędu nie odpowiada na pytania PKW? Dlaczego błędy w sprawozdaniach robi tak często Suwerenna Polska? Posłanka Maria Kurowska, która w dokumentach dla PKW wskazywana jest jako pełnomocnik finansowy Suwerennej Polski, twierdzi, że partie nie mają niczego do ukrycia. – Odrzucenie sprawozdań to efekt komplikacji związanych z chorobą prezesa, a obecnie jego nieobecnością w Polsce – tłumaczy. To nawiązanie do uzyskania przez Ziobrę w styczniu azylu na Węgrzech w związku z zarzutami, jakie chce mu postawić prokuratura badająca aferę Funduszu Sprawiedliwości. Przed kilkoma dniami za Ziobrą wydano list gończy.

Czytaj więcej

Jest list gończy za Zbigniewem Ziobrą

Zdaniem Marii Kurowskiej problemy osobiste Zbigniewa Ziobry spowodowały też, że partie do dziś nie zostały rozwiązane. – W tej sytuacji trudno podejmuje się różne decyzje – tłumaczy.

Czy rzeczywiście rozwiązanie partii jest tak skomplikowane? Wydaje się, że nie, o czym świadczy przykład Inicjatywy Polska i Nowoczesnej. Oba ugrupowania, będące członkami koalicji rządowej, w październiku zjednoczyły się z Platformą Obywatelską, która przyjęła nazwę Koalicja Obywatelska. I nie polegało to – jak w przypadku Suwerennej czy Solidarnej Polski – jedynie na przeniesieniu działaczy do nowej partii. Bo rzeczywiście zarówno Nowoczesna, jak i Inicjatywa Polska podjęły uchwałę o rozwiązaniu.

Ziobro zostawia sobie furtkę, by móc szachować Kaczyńskiego

europoseł KO Dariusz Joński

Europoseł KO Dariusz Joński, były wiceszef Inicjatywy Polska, mówi, że partie Zbigniewa Ziobry mogłyby zrobić to samo. – Jeśli chodzi o składanie wyjaśnień do PKW, też nie jest to problemem, bo posłowie związani z Ziobrą mają z Sejmu do siedziby Państwowej Komisji Wyborczej zaledwie kilkadziesiąt kroków – mówi.

Reklama
Reklama

Dlaczego więc Ziobro nie rozwiązał swoich partii? – Uważam, że zostawia sobie furtkę. Gdyby przy negocjacjach odnośnie list Kaczyński zapomniał o ziobrystach, zawsze mogą go straszyć, że wystartują sami – podejrzewa Joński.

Od czasu swojego powstania Solidarna i Suwerenna Polska niemal co roku robiły błędy w sprawozdaniach finansowych

Rzeczywiście taka strategia została zastosowana przed wyborami w 2023 r.. Politycy związani z Ziobrą długo sugerowali, że biorą pod uwagę start pod szyldem Suwerennej Polski, ostatecznie trafiając na listy PiS.

Tamten okres był też burzliwy, jeśli chodzi o relacje partii Ziobry z Państwową Komisją Wyborczą. W sumie od czasu rejestracji Solidarnej Polski w 2012 r. tylko raz jej roczne sprawozdania finansowe zostały przyjęte bez zastrzeżeń. Ośmiokrotnie były przyjęte z zastrzeżeniami, a czterokrotnie odrzucone, wliczając w to wspomniane wcześniej uchwały PKW za 2023 i 2024 r.. Suwerenna Polska, powstała w 2023 r., dwukrotnie miała odrzucone sprawozdania. Oznacza to, że obu partiom Ziobry w swojej dotychczasowej historii składania sprawozdań finansowych tylko raz udało się to zrobić bezbłędnie.

Czytaj więcej

Sprawozdanie partii Ziobry odrzucone przez PKW

Skąd takie nagromadzenie pomyłek? – PKW interpretuje prawo w nieżyciowy sposób – mówił w 2022 r. ówczesny polityk Solidarnej Polski Tadeusz Cymański, gdy pisaliśmy o odrzuceniu sprawozdania za 2020 r.. Dodawał, że powodem negatywnej dla partii uchwały PKW był drobny błąd w finansach ugrupowania.

Reklama
Reklama

Zdaniem Dariusza Jońskiego tak częste odrzucanie sprawozdań trudno tłumaczyć nadgorliwością PKW. Jego zdaniem partie Ziobry celowo prowadziły i prowadzą gospodarkę w nieprzejrzysty sposób, szczególnie, że w przypadku, gdy partia nie otrzymuje subwencji budżetowej, odrzucenie sprawozdania nie wiąże się w praktyce z żadnymi konsekwencjami. – Oni do perfekcji opanowali naginanie prawa, nieodpowiadanie na pisma i uciekanie z problemami w nową partię – mówi Joński.

Przypomina, że na odrzucaniu sprawozdań przez PKW nie kończą się kontrowersje wokół finansów partii Ziobry. Przypomina aferę, jaka wybuchła po imprezie Solidarnej Polski w 2013 roku, która miała charakter partyjny, jednak zorganizowano ją za europejskie pieniądze na kongres klimatyczny. Śledztwo w tej sprawie prowadziła prokuratura, ale zostało umorzone w czasach, gdy Ziobro był prokuratorem generalnym.

Zdaniem „Newsweeka”Solidarna Polska dostała z MELD pieniądze na organizacje kongresu klimatycznego i kilku kolejnych spotkań na ten temat, jednak zorganizowała za te pieniądze konwencję partyjną. Ponadto „Newsweek” opisał sute zlecenia od MELD, które dostawali znajomi deputowanych Solidarnej Polski. Później przekazywali oni tej partii wielotysięczne darowizny.

Czy rzeczywiście partie Zbigniewa Ziobry celowo nie podają pełnych danych o swoich finansach do PKW, a pozostawienie ich w rejestrze ma służyć jakiemuś ukrytemu celowi? Zadzwoniliśmy w tej sprawie do kilku byłych polityków związanych z Ziobrą, ale poza Marią Kurowską wszyscy odesłali nas do Michała Wosia, który w dokumentach dla PKW podpisany jest jako pełnomocnik finansowy Solidarnej Polski. On jednak nie odbierał od nas telefonu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Prawie 40 proc. Polaków wierzy w rozłam w PiS. Czy Mateusz Morawiecki odejdzie?
Polityka
Konwencja programowa PiS w Stalowej Woli otwarta przemówieniem Mariusza Błaszczaka. Michał Dworczyk wykluczony
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama