fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Figura sarny w Ustroniu Morskim

Sarenkę, która utknęła w styczniu na krze na Bałtyku, ocalili strażacy z OSP Tryton
KFP, Paweł Smaruj Paweł Smaruj
Figurka uratowanego przez strażaków zwierzęcia zostanie odsłonięta w piątek przy nowym centrum sportowo-rekreacyjnym w Ustroniu Morskim
Tą historią zimą żyła niemal cała Polska. W styczniu dwie sarny utknęły na bryłach lodu pływających kilkaset metrów od brzegu Bałtyku. Strażakom z Ustronia Morskiego i Kołobrzegu udało się jedną spłoszyć – dobiegła do plaży i uciekła do lasu. Druga nie potrafiła się jednak wydostać na ląd.
Wtedy na pomoc przybyli płetwonurkowie z Portowej Ochotniczej Straży Pożarnej Tryton w Kołobrzegu. Już po zmroku Andrzej Dudkiewicz i Waldemar Bogatko przebili się małą motorówką przez lodową kaszę do uwięzionej sarny.
– Wszystko poszło po naszej myśli – wspomina Bogatko. – Wiedzieliśmy, jak płynąć, bo światło latarki odbijało się w oczach sarny. Wystraszona wpadła do wody, gdy się zbliżyliśmy, przytrzymałem ją za pyszczek, a kolega szybko wciągnął do łódki.
Akcję koordynował z brzegu Mariusz Bielawski, także strażak z Trytona, m.in. wskazywał kolegom bezpieczną drogę na brzeg, posyłając sygnały świetlne.
– To wszystko było trochę szalone, ale towarzyszył nam zbieg szczęśliwych okoliczności – przyznaje Marek Araszewski, sekretarz OSP Tryton. – Tego dnia morze falowało bardzo łagodnie, a prześwity między krami pozwoliły na dopłynięcie do sarny.
Strażacy przekazali przemarznięte i wycieńczone zwierzę myśliwym.
– Sarna nie była zraniona, więc żeby już jej bardziej nie stresować, wypuściliśmy ją przy paśniku w pobliżu wsi Bagicz. Później często tam wracała ze stadem – opowiada Stanisław Trzeszczkowski z koła łowieckiego Ryś.
Mosiężna figurka sarny naturalnych rozmiarów stojąca na poszarpanym kamieniu przypominającym krę zostanie odsłonięta 24 czerwca w południe w trakcie otwarcia nowego centrum sportowo-rekreacyjnego w Ustroniu Morskim. Podczas uroczystości wicemarszałek Senatu Grażyna Anna Sztark odznaczy medalami trzech strażaków z Trytona.
– Mamy nadzieję, że figurka stanie się symbolem szacunku dla zwierząt i szczęścia, które w naszej miejscowości może spotkać każdego – mówi Urszula Czachorowska z Urzędu Gminy Ustronie Morskie.
Władze kurortu liczą też, że mosiężna sarenka przyciągnie turystów. W innych miastach pomniki zwierząt – a jest ich w Polsce kilkadziesiąt – cieszą się dużym zainteresowaniem.
– To jedna z atrakcji miejskich szlaków. Na przykład "Ogniste ptaki" Władysława Hasiora w szczecińskim parku Kasprowicza są nieustannie oblegane przez turystów i dzieciaki – potwierdza Ryszard Kotla, przewodnik i publicysta krajoznawczy. – Takie pomniki dostarczają turystom pozytywnych wrażeń, a ubarwione historią zwierzaka potrafią nawet wzruszyć.
Psy, osioł, jeż i inne zwierzaki z pomników
Najczęściej upamiętniane są psy. W Krakowie lewą łapę wyciąga z cokołu pies Dżok, symbol wierności, bo miesiącami czekał na pana, który dostał ataku serca. Kazimierz Dolny ma kundla Werniksa, przewodnika psich uliczników. A w Toruniu można zobaczyć Filusia z historyjek rysunkowych Zbigniewa Lengrena, który czeka na prof. Filutka z jego melonikiem w pysku. W mieście Kopernika jest też figura osła nawiązująca do kar wymierzanych kiedyś żołnierzom. Szczecin szczyci się „Ognistymi ptakami" Hasiora, „Ptasią fontanną" i rzeźbą słonia. We Wrocławiu obok rzeźb prosiąt, kozy, królika, gęsi, kaczki i koguta widać tablicę: „Ku czci zwierząt rzeźnych – Konsumenci". W Szczebrzeszynie wycieczki oglądają drewnianą rzeźbę chrząszcza grającego na skrzypcach, a w Zgierzu – figurkę jeża, którego przygody opisała Wanda Chotomska.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA