fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Biurowa praca też może szkodzić zdrowiu

PhotoXpress
Prawie czterech na dziesięciu Polaków twierdzi, że ich praca ma szkodliwy wpływ na zdrowie. Na dolegliwości spowodowane nieprawidłowym środowiskiem pracy narzeka 70 proc. Europejczyków
Tylko dwa stanowiska pracy na sto w polskich biurach spełniają w pełni wymogi ergonomii, czyli są dopasowane do potrzeb fizycznych i psychicznych pracowników – wynika z najnowszego badania Ergotest.
Według niego, choć teraz jest nieco lepiej niż przed dwoma laty, gdy tylko co setne stanowisko przy komputerze spełniało wszystkie normy (to m.in. zasługa zdrowszych dla oczu monitorów ciekłokrystalicznych), nadal 40 proc. osób pracuje w warunkach niespełniających norm zdrowego miejsca pracy. W rezultacie aż trzy czwarte ankietowanych pracowników narzeka na dolegliwości oczu, a dwóch na pięciu skarży się na bóle pleców lub karku.
– Bóle krzyża i karku kojarzymy zwykle z pracą fizyczną, ale równie często uskarżają się na nie pracownicy biurowi. Schorzenia układu ruchu, do których przyczynia się też stres w pracy, to druga po chorobach układu oddechowego przyczyna zwolnień lekarskich – podkreśla Patrycja Krawczyk- -Szulc, specjalistka medycyny pracy z grupy Lux-Med.
Dodaje, że choć w Polsce nie oblicza się kosztów dolegliwości spowodowanych nieprawidłowym środowiskiem pracy, to w rozwiniętych krajach szacuje się, że rocznie sięgają one 1 – 2 proc. PKB. Potwierdzają to dane z USA, gdzie bezpośrednie i pośrednie koszty schorzeń mięśniowo-szkieletowych amerykańskich pracowników szacowane są na 120 mld dol. rocznie (0,8 proc. PKB).
Według raportu unijnej fundacji Eurofund Polacy znacznie krytyczniej niż przeciętny mieszkaniec Unii oceniają wpływ swej pracy na zdrowie. Wśród pracowników fizycznych co drugi ocenia, że jego praca mu szkodzi, a wśród specjalistów twierdzi tak prawie co trzeci (w całej Unii jest to odpowiednio 37 proc. i 22 proc.).
– Wpływ na naszą ocenę pracy mają także atmosfera w firmie i stres – podkreśla Marcin Babski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP.  Z badań przeprowadzonych przez firmę doradczą Extended Disc wynika, że polscy pracownicy są najbardziej zestresowani w świecie. Co prawda ostatnie badanie potwierdza, że poziom stresu nieco spadł, ale i tak utrzymujemy niechlubne pierwsze miejsce. Tymczasem raporty medyczne wykazują, że wysoki poziom stresu zwiększa ryzyko chorób naczyniowo-wieńcowych, depresji i wypalenia zawodowego.
Z ankiety  firmy Fellowes przeprowadzonych w pięciu krajach Europy Zachodniej, w tym w Niemczech i w Wielkiej Brytanii, wynika, że tam też nie jest najlepiej – aż 70 proc. pracowników skarży się na dolegliwości wywołane niezdrowym środowiskiem pracy.
To przekłada się na spadek wydajności – autorzy badania obliczyli, że pracownik traci w ciągu roku łącznie nawet 22 dni na reorganizację biurka i zajęcie wygodnej pozycji do pracy. Jak jednak podkreśla Patrycja Krawczyk-Szulc, nawet najlepiej wyposażone biuro nie wystarczy – pracownik musi umieć odpowiednio wyregulować krzesło, ustawić monitor (poniżej linii wzroku) i mysz. Sam też powinien pamiętać o niezbędnej pięciominutowej przerwie po godzinie pracy.
Tymczasem według badań Ergotestu co trzeci Polak korzysta z niej czasami, a 6 proc. wcale. – To nie tylko kwestia środowiska pracy, ale i naszych nawyków. Nawet najbardziej ergonomiczne biuro nie uchroni przed schorzeniami, jeśli mamy za mało ruchu, a w domu spędzamy czas w fotelu przed telewizorem albo przy laptopie – przypomina Marcin Babski.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.błaszczak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA