Reklama

Ptak-Iglewska: Kto uniesie 24 proc. inflacji? Kogo stać, by mówić „oze-sroze”

Może wielu zapomniało, że żywność drożała o 24 proc. r/r zaledwie trzy lata temu. Dlatego autor skrzydlatych słów się myli, bo OZE nie jest „sroze”. OZE - to tania żywność na naszych stołach. I odporność Europy na wojny Trumpa czy Putina.
24 proc. inflacji już było. Czy Polacy przetrwają kolejną falę drożyzny?

24 proc. inflacji już było. Czy Polacy przetrwają kolejną falę drożyzny?

Foto: Bloomberg

Diesel na stacji paliw kosztuje już 7,8 zł za litr, a to – obawiam się – nie koniec podwyżek. Tymczasem ceny paliw i energii wpływają na wszystko, dosłownie wszystko, co pokazał ostatni kryzys energetyczny przed trzema laty.

– Ropa będzie zawsze albo rosyjska, albo arabska i wojna w Iranie pokazuje bardzo wyraźnie, jak groźne może być uzależnienie od zewnętrznych dostaw energii — mówił w ostatni wtorek Donald Tusk.

Dokładnie w marcu 2023 r. żywność drożała w tempie rakietowym, nawet 24 proc. w relacji rocznej. A to i tak uspokajająca średnia, bo cukier drożał w tym czasie o 80 proc. r/r, mleko, sery i jaja – o 30 proc., a mięso wieprzowe o 26 proc. Chleb nasz powszedni był o jedną czwartą droższy niż w marcu 2022 r., w pierwszym pełnym miesiącu wojny w Ukrainie. To była „tylko” żywność, ale ona zajmuje ok. 25 proc. w koszyku inflacyjnym, tak wielkie ma znaczenie dla gospodarki i naszych portfeli. A ceny energii mogą dołożyć swoje do potencjalnego powrotu kryzysu na rynku żywności.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Wojna w Iranie może uderzyć w ceny żywności. Pierwsze sygnały już są

Pro

Zapytam więc: czyj portfel uniesie ponowne takie podwyżki? Kto zarabia dziś o jedną czwartą więcej niż trzy lata temu? A także: kto z seniorów ma o jedną czwartą wyższą emeryturę, by spokojnie unieść te i inne podwyżki, bo przy okazji rosły też inne koszty związane z energią, jak użytkowanie mieszkania – prawie 20 proc. w górę, nośniki energii – „jedynie” 26 proc., ogrzewanie – o 40 proc., a opał – o 32 proc. r/r.

Reklama
Reklama

Większość tych problemów rozwiązałoby tanie źródło energii elektrycznej, niezależne od tzw. wielkiej historii, od geopolitycznych szaleństw, na które 99 proc. polskich obywateli nie ma żadnego wpływu. Ale niepokoi mnie nieodpowiedzialność tego ułamka procenta, który zapomina o tym, że jego działania wpływają na to, czy emerytowany nauczyciel albo samotna matka zwiąże koniec z końcem.

W parlamencie jest 560 posłów i senatorów, do tego 53 polskich europarlamentarzystów, ok. 209 tys. osób należy do partii politycznych w Polsce. Do tego rząd, ok. 100 osób, połowa z tego jest parlamentarzystami. To daje nam ok. 209 tys. polityków, którzy wpływają na jakość życia 37,3 mln Polaków. Czyli ok. 0,5 proc. populacji decyduje o życiu 99,5 proc.

I z jednej strony, premier Tusk zapowiada bilion złotych na transformację polskiej energetyki, ale z drugiej... Nowy, wskazany przez szefa opozycji kandydat na ewentualnego premiera po ewentualnie wygranych wyborach Przemysław Czarnek, dumny z nominacji, choć dostał władzę dziś całkowicie iluzoryczną, krytykuje odnawialne źródła energii. I mówi: „Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych OZE-sroze dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich”. I zapowiada, że zdemontuje swoje panele.

Czytaj więcej

Bruksela nie wyklucza interwencji na rynku energii. Przyczyną wojna na Bliskim Wschodzie

To nie jest komentarz polityczny, chcę jedynie podkreślić, jaki wpływ ma polityka na gospodarkę. Gdy nie mamy OZE, gdy nasza energia jest z węgla, ropy i gazu, to Putin czy Trump mogą wywołać wojnę, władze Iranu mogą zablokować Cieśninę Ormuz. I nikt nam nie dołoży do kupna chleba na koniec miesiąca. Poprzedni kryzys energetyczny w Europie nie był przypadkiem, Putin wywołał go celowo.

Dlatego nawet podszyci wiatrem kandydaci na premiera muszą pamiętać, że ich decyzje wpływają na życie osób, które na nich może głosowały, może nie, ale nie uniosą kolejnych podwyżek cen żywności, nie wyjdą na ulicę, ale – może na niej wylądują.

Reklama
Reklama
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Król jest nagi, a prezydencki SAFE pusty
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Epicka panika
Opinie Ekonomiczne
Marcin Piasecki: Jak wojna Trumpa zahamowała wypas w Cannes
Opinie Ekonomiczne
Bartłomiej Sawicki: Jak wyjść z ETS i jednocześnie w nim pozostać?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama