fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Urzędnicy mają kilka polis OC do wyboru

Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Na rynku pojawiły się pierwsze oferty ubezpieczeń dla urzędnikówna pokrycie odszkodowań, jakie zapłacą za decyzje wydane z naruszeniem prawa
Taka odpowiedzialność została przewidziana w obowiązującej od 24 maja 2011 r. ustawie o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (DzU nr 34, poz. 173).
Mówi ona, że każdy urzędnik państwowy i samorządowy, który wyda decyzję z naruszeniem prawa, będzie musiał zwrócić z własnej kieszeni odszkodowanie wypłacone z budżetu państwa obywatelowi lub przedsiębiorcy, który poniósł szkodę w wyniku tego rozstrzygnięcia. Odpowiedzialność będzie uzależniona od winy urzędnika i grozi jedynie w razie rażącego naruszenia prawa. Wtedy będzie odpowiadał do wysokości swoich rocznych zarobków. Po udowodnieniu mu umyślnego działania zwróci całe odszkodowanie.
Pojawiły się już pierwsze oferty ubezpieczeń, które mają chronić kieszeń urzędników w takim wypadku.
– Ubezpieczenie w Hestii jest tańsze – mówi Marek R. Jankowski, broker ubezpieczeniowy, który rekomenduje urzędnikom polisy tej firmy.
– Z warunków tego ubezpieczenia wynika jednak, że taki pracownik musi być ubezpieczony nie tylko w trakcie całej swojej kariery, ale także przez kilka lat po jej zakończeniu – ripostuje Tomasz Dmowski, broker ubezpieczeniowy. – Dlatego ja rekomenduję urzędnikom polisę firmy Allianz.
– Nie chcemy namawiać nikogo na zakup polisy w konkretnej firmie ubezpieczeniowej, warto jednak, aby pracownicy administracji pomyśleli o takiej ochronie, zwłaszcza że nie jest ona droga – komentuje Tomasz Ludwiński, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ „Solidarność".

Jakie różnice

Oba ubezpieczenia są zawierane na 12 miesięcy. Warunki w Allianz przewidują, że tzw. wypadkiem ubezpieczeniowym jest wydanie przez urzędnika kwestionowanej decyzji w okresie ubezpieczenia.
Inaczej jest w Hestii, która za wypadek ubezpieczeniowy uznaje postawienie przez prokuratora zarzutów konkretnej osobie, co może nastąpić także po zakończeniu przez nią kariery w administracji. Ta polisa zawiera też haczyk. Ogólne warunki ubezpieczenia mówią bowiem, że zarówno wydanie przez urzędnika decyzji, jak i postawienie przez prokuratora zarzutów musi przypadać w okresie nieprzerwanego ubezpieczenia w tej firmie.
Jeśli więc urzędnik zdecyduje się na wybór jednej z wymienionych firm, powinien się tego wyboru trzymać i w następnych latach. Przykładowo, jeśli najpierw przez dwa lata będzie ubezpieczony w Hestii, a później przeniesie się do Allianz (bo np. wzrosną składki), to w razie wydania feralnej decyzji w pierwszym roku od wejścia nowych przepisów w życie nie dostanie żadnego odszkodowania.

ZUS bez polis

System odpowiedzialności majątkowej, który formalnie dotyczy także prawie 50 tys. pracowników ZUS, w praktyce im nie zagraża. Nowe przepisy są bowiem tak skonstruowane, że do wszczęcia procedury zwrotu odszkodowania niezbędne jest uznanie decyzji urzędnika za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, co następuje wyłącznie na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego.
W wypadku decyzji ZUS odwołania trafiają jednak do sądu ubezpieczeń społecznych, który podczas ich rozpatrywania nie kieruje się procedurą administracyjną, tylko cywilną. Nie może więc dojść do unieważnienia takiej decyzji ani uznania jej za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, co stanowi niezbędne przesłanki odpowiedzialności w myśl nowych przepisów.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.rzemek@rp.pl
Przeczytaj także artykuły:
Czytaj także w serwisach:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA