Biznes

Niech i emeryci zarabiają na private equity

Coraz większe zainteresowanie rynkami naszego regionu ze strony funduszy private equity pokazuje, że widzą one możliwość zarabiania tu niezłych pieniędzy. Niestety nie przynosi to zysku Polakom. Ponad 96 proc. środków zbieranych tylko przez obecne w Polsce fundusze pochodzi od inwestorów z zagranicy.
Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych od dawna prowadzi kampanię na rzecz ułatwienia polskim funduszom emerytalnym lokowania środków w funduszach private equity. Przyniosłoby to wiele korzyści.
Ze względu na bezpieczeństwo naszych emerytur otwarte fundusze emerytalne mogą inwestować praktycznie tylko w akcje i obligacje. Dostęp do private equity jest utrudniony. Tymczasem w długim okresie jest to bardzo bezpieczna forma lokowania oszczędności. Na całym świecie przeciętny roczny zysk wypracowywany przez fundusze private equity sięga 6 – 7 proc., a najlepsze z nich osiągają dużo lepsze rezultaty. Jakie byłyby korzyści z ułatwienia OFE lokowania choćby niewielkiego procentu pieniędzy w private equity? Zyskaliby na tym przyszli emeryci, ponieważ inwestycje ich kapitału byłyby bardziej zróżnicowane, a co za tym idzie – bardziej zyskowne i bezpieczne. Zyskaliby na tym inwestorzy giełdowi, ponieważ fundusze emerytalne dysponujące coraz większą masą gotówki nie pompowałyby cen akcji do nieracjonalnych poziomów. Mogłyby na tym zyskać również same fundusze, gdyż bardziej racjonalne wyceny akcji na giełdzie sprawiłyby, że mniej spółek wybierałoby się na parkiet i więcej z nich trafiałoby do funduszy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL