Sylwetki

Niepewne losy państwowych menedżerów

Co najmniej kilkunastu prezesów straci posady. Skarb Państwa kontroluje wciąż 1,2 tys. firm. Dla ich szefów zmiana rządu to zwykle sygnał, że czas pakować walizki. Ale nie wszyscy muszą się obawiać utraty posady w najbliższych miesiącach
– Nie chcemy powtórzyć błędów PiS w polityce kadrowej wobec spółek Skarbu Państwa. Zapowiedź ich odpolitycznienia traktujemy serio – mówi „Rz” Aleksander Grad, uchodzący za jednego z najpewniejszych kandydatów na ministra skarbu. Pewni swego nie mogą jednak być Piotr Kownacki, prezes PKN Orlen, który trafił do koncernu prosto z Najwyższej Izby Kontroli z opinią zaufanego człowieka premiera Kaczyńskiego, ani szef Ciechu Mirosław Kochalski, były miejski urzędnik i sekretarz Warszawy z czasów, gdy rządził Lech Kaczyński.
Trudno też się spodziewać, by posadę mógł zachować Adam Glapiński, prezes Polkomtelu, jeden z najbliższych współpracowników braci Kaczyńskich z czasów Porozumienia Centrum, uchodzący za „głównego kadrowego” PiS. Niepewny swego losu musi być Krzysztof Skóra, prezes KGHM i kandydat PiS do Sejmu, a także członek zarządu Maksymilian Bylicki, były doradca Lecha Kaczyńskiego. Wiele może się zmienić w kontrolowanych przez państwo instytucjach finansowych. W zarządzie PKO BP wciąż zasiada związana z Samoobroną Aldona Michalak, w Banku Ochrony Środowiska Stanisław Kostrzewski, strateg finansowy PiS w poprzednich wyborach. Szefowa PZU Agata Rowińska to była urzędniczka Ministerstwa Skarbu, której nominację chłodno oceniali politycy PO. Pod znakiem zapytania jest los prezesa Ruchu Adama Pawłowicza – kojarzonego z ekipą Kazimierza Marcinkiewicza. Nie wiadomo, czy PO będzie chciała pozostawić na stanowisku prezesa Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (trzy państwowe Polfy) Roberta Czaplę, byłego dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie (za Lecha Kaczyńskiego).
Do zmian może dojść także w Polskich Liniach Lotniczych LOT – Piotr Siennicki został wybrany pod naciskiem wiceministra skarbu Ireneusza Dąbrowskiego. Na stanowisku dyrektora generalnego Poczty Polskiej zmiany następowały do tej pory w ciągu kilku miesięcy po wyborach. Posadę może zachować uchodzący za sprawnego menedżera Paweł Olechnowicz, szef Lotosu.Nie powinni zostać zmienieni prezesi spółek z grupy PKP, bo to mogłoby opóźnić giełdowe debiuty PKP Intercity i PKP Cargo.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL