Warszawa

PKiN nie zaoszczędzi na prądzie

Pałac Kultury i Nauki chciał zmienić dostawcę energii i obniżyć swoje rachunki, ale do przetargu zgłosiła się tylko warszawska spółka
– Liczyliśmy na oszczędności, ale będziemy musieli poszukać ich gdzie indziej – mówi kierownik działu elektryczności w PKiN Zygmunt Świerczyński.
Zgodnie z nowymi przepisami od 1 lipca firmy energetyczne z całego kraju mogą ze sobą konkurować. Na razie to tylko teoria. – W praktyce okazuje się, że w Warszawie STOEN wciąż jest monopolistą – mówi Zygmunt Świerczyński. W ogłoszonym przez PKiN przetargu dotychczasowy dostawca energii zaproponował tę samą stawkę.
W STOEN nie widzą w tym nic złego. – W taryfie, z której korzysta najwięcej klientów instytucjonalnych, oferujemy najniższą cenę energii w Polsce – mówi Magdalena Borek-Dwojak z biura prasowego RWE STOEN . Z danych STOEN wynika, że od lipca z usług spółki zrezygnowało zaledwie sześć przedsiębiorstw. – Połowa już do nas wróciła – chwalą się w STOEN. W stolicy STOEN nie ma więc konkurencji. Z dostarczanej przez nich energii korzystają największe miejskie spółki, takie jak Metro Warszawskie, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Dlaczego najatrakcyjniejszy rynek energetyczny w Polsce nie wzbudza zainteresowania konkurencji? – Wolny rynek dopiero się kształtuje. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – mówi dyrektor sprzedaży Vattenfall Grzegorz Lot. Spółka dostarcza energię na Śląsku. Z kolei STOEN przesyła prąd do restauracji sieci Amrest (Pizza Hut i KFC) w kilku miastach. Dyskusje na stronie rp.pl/warszawa
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL