fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zamówienia publiczne

W przetargach na samochody będą dodatkowe kryteria

www.sxc.hu
Organizatorzy publicznych przetargów będą musieli zwracać uwagę na zużycie paliwa oraz emisję zanieczyszczeń
Kończą się prace nad projektem rozporządzenia, które zobowiąże wszystkich zamawiających do stosowania innych niż tylko cena kryteriów oceny oferty. Podczas jej wyboru trzeba będzie się kierować także zużyciem energii oraz emisją dwutlenku węgla, tlenków azotu, cząstek stałych oraz węglowodorów. Dotyczyć to będzie zakupu zarówno jednego samochodu dla burmistrza, jak i kilkudziesięciu autobusów dla miejskiej firmy komunikacyjnej.

Co z leasingiem

Proponowane przepisy mówią o zakupie pojazdów samochodowych. Eksperci już się teraz zastanawiają, jak czytać ten przepis. – Nie wiadomo, czy odnosi się on tylko do umowy sprzedaży czy też do innych umów, np. leasingu. Wydaje się, że należy przyjąć szerokie rozumienie słowa zakup, obejmując nim wszystkie umowy, na podstawie których dojdzie do przejścia własności pojazdu na zamawiającego – zastanawia się Dariusz Ziembiński z firmy doradczej Konsultanci Zamówień Publicznych.
Rozporządzenie wprowadza dwa sposoby kształtowania dodatkowych kryteriów. Pierwszy odnosi się do zużycia energii oraz oddziaływania na środowisko. Można tu posłużyć się danymi z homologacji na temat średniego zużycia paliwa i emisji spalin. Drugi sposób odnosi się do kosztów zużycia energii i emisji zanieczyszczeń – wymaga zastosowania specjalnych tabel określających np. wartość energetyczną danego rodzaju paliwa. Metoda jest mocno skomplikowana.
– Doradzałem w niejednym przetargu na zakup pojazdów, laikiem więc nie jestem. Proponowane przepisy są jednak dla mnie niezrozumiałe. Po prostu nie wiem, jak miałbym ukształtować kryteria na ich podstawie. Jak w takim razie ma sobie z tym poradzić np. dyrektor szkoły, który raz na dziesięć lat będzie musiał kupić samochód dostawczy? Obawiam się, że nie obejdzie się bez zatrudnienia specjalisty – mówi Marcin Meducki, radca prawny z kancelarii Krynicki, Cieślik i Partnerzy.

Zdecydują urzędnicy

Zgodnie z uzasadnieniem rozporządzenia nowe przepisy pozwolą ograniczyć koszty związane z eksploatacją pojazdów. Teoretycznie oszczędności mogą być znaczące. Czy tak się stanie w istocie? Wszystko będzie zależeć od zamawiających. Rozporządzenie nie określa bowiem, jaką rolę powinny odgrywać inne kryteria poza ceną.
– Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której zamawiający przyzna nowym kryteriom tak niewielką wagę, że ich wpływ na wybór będzie w praktyce żaden – obawia się Ziembiński.
Projekt rozporządzenia w ślad za dyrektywą świadomie nie wyznacza stałych proporcji. Pozostawia całkowitą dowolność przydzielania wagi poszczególnym kryteriom w zależności od polityki zamawiającego co do ochrony środowiska, dbałości o bezpieczeństwo energetyczne czy możliwości finansowych – wyjaśnia Mikołaj Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury.
Jeden przetarg zamiast wielu
Już niebawem samochody nie będą oddzielnie kupowane dla każdego resortu. Zgodnie z projektem zarządzenia premiera, jednego dużego zamówienia aż dla 61 jednostek administracji (wszystkie ministerstwa i urzędy wojewódzkie oraz centralne, takie jak: UOKiK, URE, UKE, GDKiA czy GUS) będzie udzielał centralny zamawiający. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ma określać, czy w kolejnym roku będzie planowany taki przetarg. Jeśli tak, to wszyscy zainteresowani będą musieli zgłosić swoje zapotrzebowanie i określić wymagania wobec pojazdów. Centrum Usług Wspólnych przeprowadzi przetarg w imieniu wszystkich jednostek. Kupując jednorazowo większą partię pojazdów, będzie miał szanse znacznej obniżki cen. Minusem może być konieczność standaryzacji aut.
Etap legislacyjny:
- skierowany do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego
Więcej o zamówieniach publicznych w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA