Aplikacje/egzaminy

Jeden sposób kształcenia aplikantów w Europie

W listopadzie Rada Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy (CCBE) przyjmie zalecenia w sprawie jednolitego europejskiego kształcenia aplikantów
Szkoleniu prawników była poświęcona piątkowa konferencja zorganizowana przez Krajową Radę Radców Prawnych przy okazji obchodów 25-lecia samorządu radcowskiego.
Jak mówiła Maria Ślązak, reprezentująca korporację radcowską w CCBE, wspólny europejski model aplikacji prawniczej zakłada wysoki poziom kształcenia z naciskiem na wpajanie zasad etyki zawodowej oraz podstawowych wartości profesji prawnika. Szkolenie powinno obejmować sposoby stosowania zasad prawa i metodologię interpretacji przepisów oraz naukę umiejętności prowadzenia kancelarii. Prof. Tadeusz Tomaszewski, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW, powiedział o przygotowywanej zmianie programu studiów prawniczych, tak aby można było przedłużyć praktyki z miesiąca do sześciu tygodni. Według niego jednak uniwersytety nie powinny być szkołami zawodowymi. Ich zadaniem jest nauka teorii prawa oraz przekazywanie studentom ogólnej wiedzy humanistycznej.
– Kształcenie zawodowe odbywa się na aplikacjach – podkreślał prof. Tomaszewski. Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi w Ministerstwie Sprawiedliwości, poinformowała, że od przyszłego roku będzie wspólna aplikacja sądowo-prokuratorska. Dopiero po pierwszym roku szkolenia aplikanci wybiorą specjalizację. Dyrektor Kujawa wywołała spore poruszenie, mówiąc, że ministerstwo chce zrezygnować z praktyk sądowych podczas aplikacji radcowskiej. Kontakt aplikantów z sądem zostałby wtedy zredukowany do zastępowania radców. Swoje doświadczenia ze zdobywania uprawnień adwokackich w Niemczech przedstawił zebranym Ludwik Radzanowski, praktykujący w Berlinie. Aplikacja jest tam państwowa, jedna dla wszystkich zawodów prawniczych. O przyjęciu decyduje wynik egzaminu kończącego studia. Aplikacja jest bardzo trudna, egzaminu końcowego za pierwszym razem nie zdaje połowa – mówił Ludwik Radzanowski. Mimo to w Niemczech jest już prawie 143 tys. adwokatów. —Ireneusz Walencik
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL