Sztuka

Studentom ASP zostanie plener?

SPINKA
Akademii Sztuk Pięknych grozi eksmisja z pałacu Czapskich przy Krakowskim Przedmieściu. Właściciele odzyskali budynek. Nie chcą w nim artystów
Krąg na czarno ubranych studentów i pracowników warszawskiej ASP otoczył wczoraj siedzibę uczelni przy Krakowskim Przedmieściu.
– To symboliczna obrona budynku, najważniejszego dla nas miejsca na ziemi – tłumaczyli akademicy.
ASP zajmuje osiemnastowieczny pałac Czapskich od 1947 r. Gdy go dostała, budynek był zniszczony w 70 proc. – Tu była właściwie goła ziemia i zgliszcza. Wszystko sami zrobiliśmy od początku – opowiadał zdenerwowany Szymon Bojko, historyk sztuki, który pracował przy odbudowie pałacu. Uczelnia wyposażyła budynek, trzy lata temu zakończył się remont elewacji. W 2006 r. pałac odzyskali spadkobiercy ostatniego właściciela Edwarda Raczyńskiego, prezydenta rządu polskiego na uchodźstwie. Odwołania ASP do Ministerstwa Budownictwa i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zostały odrzucone. – Przed nami jeszcze sprawa w NSA, ale przewidujemy czarny scenariusz – obawia się rektor ASP prof. Ksawery Piwocki (potomek rektora z czasów odbudowy obiektu).Studenci o przeprowadzce z Krakowskiego Przedmieścia nie chcą słyszeć. – To prestiżowe miejsce, związane z kulturą, sztuką i życiem akademickim. ASP jest od 60 lat wpisana w krajobraz tego pałacu i parku. Szukamy pomocy, żeby tu zostać – mówiła podczas happeningu szefowa samorządu studenckiego Magdalena Filąg. Tłum akademików ubranych w czarne stroje z napisem: „SOS dla ASP” odpowiadał na pytania padające z głośników. – Czy chcemy, żeby tutaj był hotel albo knajpa? Czy chcemy, żeby ponownie wyrzucono stąd Chopina? Gromkie „Nie!” odbijało się od ścian pałacu. Były jeszcze ulotki informacyjne, symboliczne nekrologi uczelni, brzmiał wiersz Norwida „Fortepian Chopina”, a w tle słychać było muzykę kompozytora. Protestujący deklarują, że są za reprywatyzacją, proponują jednak rozwiązania, które mogłyby ocalić siedzibę ASP. – Właściciele powinni dostać odszkodowanie od państwa albo nieruchomość zamienną – podpowiadają. Choć artystyczny happening robił wrażenie, władze uczelni patrzą na sprawę realistycznie. – Musimy się zastanowić, co jest ważniejsze: obrona siedziby na Krakowskim czy szukanie pieniędzy na nowy obiekt – mówi rektor Piwocki. – Mamy ok. 2,5 tys. mkw. na Wybrzeżu Kościuszkowskim i tam można postawić siedzibę. Tylko że potrzebujemy na to co najmniej 120 mln zł i kilku lat – dodaje kancerz Iwona Nowak. – Liczymy na pieniądze z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – I deklarację ministerstwa, która pozwoli ten nowoczesny kampus projektować – dopowiada rektor. – Na pewno nie zostawimy uczelni samej – uspokaja wiceminister Tomasz Merta, ale w szczegółach jest ostrożny. – Na razie ASP ma unijne 40 mln zł, które wystarczą na zezwolenia, projekty. Rzecznik resortu Jan Kacprzyk dodaje, że uczelnia już dostała 3,5 mln zł na modernizację obiektów przy ul. Spokojnej. Teraz mieści się tu część Wydziału Grafiki. Kolejne 1,5 mln zł dostanie w 2008 r. – A jak wystąpi o dotacje na nowy obiekt, to wniosek rozpatrzymy. Z dużą życzliwością – obiecuje. Nie wiadomo, kiedy ASP będzie musiała opuścić obiekt. Pełnomocnik rodziny Raczyńskich Krzysztof Labe zapewnia, że jego klientki nie chcą szkodzić uczelni. Bezwzględnych kroków nie planują. – Jak budynek odzyskamy, to może wrócimy do rozmów o wynajmowaniu go uczelni – deklaruje ostrożnie. Ale nieoficjalnie wiadomo, że spadkobiercy nie chcą artystów w pałacu Czapskich. Prawdopodobnie natychmiast po odzyskaniu sprzedadzą obiekt. Nieoficjalnie się mówi, że obiektem interesują się duże zachodnie konsorcjum i polski biznesmen. ? Uniwersytet Warszawski. Spadkobiercy wystąpili o zwrot klasycystycznego pałacu Tyszkiewiczów-Potockich przy Krakowskim Przedmieściu 32. Budynek po II wojnie światowej odbudowany został od podstaw. Mieści się tam Instytut Muzykologii. ? Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. Spadkobiercy rodziny Branickich domagają się zwrotu ponad 200 ha gruntów na terenie Wilanowa i Ursynowa. Tereny są częściowo zabudowane budynkami dydaktycznymi. Większość zajmują pola doświadczalne. ? Politechnika Warszawska. Właściciel chce odzyskać 7 ha gruntu przy ul. Poleczki. PW planowała tam budowę Centrum Edukacji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL