Kraj

Błędy byłych koalicjantów

Rafał Wiechecki i Andrzej Aumiller są oburzeni raportem Kancelarii Premiera
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Kancelaria Premiera skontrolowała ministrów LPR i Samoobrony. Andrzej Aumiller nie opracował programu 3 mln mieszkań, a Rafał Wiechecki kupił działkę po cenie sprzed dwóch lat
– Trzeba przyznać, że ministrowie koalicyjni odstawali od PiS-owskich – ocenia Joachim Brudziński, sekretarz generalny PiS. Zdaniem posła do poważniejszych wpadek nie doszło tylko dlatego, że premier Jarosław Kaczyński szczególnym nadzorem objął ministrów Samoobrony i LPR. Na dziesięć kontroli, które w tym roku przeprowadziła w resortach Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM), pięć dotyczyło byłych ministrów koalicyjnych. Urzędnicy zapewniają jednak, że to przypadek. – Obowiązek kontroli wynika z ustawy o Radzie Ministrów. Są one prowadzone według planu, choć coraz więcej jest kontroli doraźnych – mówi Robert Fekete, dyrektor Departamentu Kontroli i Nadzoru w KPRM.
W lipcu, trzy tygodnie przed odwołaniem ze stanowiska, Andrzej Aumiller dostał z KPRM raport z kontroli, którą Kancelaria przeprowadziła w kierowanym przez niego resorcie budownictwa. „Negatywnie” i „nierzetelnie” to najczęstsze oceny, jakie padają w dokumencie. Mariusz Błaszczak, szef KPRM, zarzuca Aumillerowi, że nie stworzył „spójnego i kompleksowego” programu polityki mieszkaniowej, lecz przedstawiał ogólniki i powielane pomysły z poprzednich lat. „Z żadnego z dokumentów nie wynikało, że celem jest utworzenie 3 mln mieszkań w ciągu ośmiu lat” – czytamy w dokumencie KPRM. Jako nierzetelne i negatywne urzędnicy ocenili działania ministra, który informacje o deficycie mieszkań opierał na danych z 2002 roku. Aumiller nie kryje oburzenia. – Miałem siedem kontroli NIK, które nic nie wykazały, to przyszli urzędnicy KPRM – denerwuje się. Twierdzi, że PiS już wcześniej szukało sobie alibi z powodu niewywiązania się z wyborczych obietnic. – Ja projekt programu przygotowałem już w maju, ale premier nie znalazł czasu, by ze mną porozmawiać. KPRM prześwietliła też prywatny zakup działki przez innego koalicyjnego ministra. Rafał Wiechecki z LPR, szef resortu gospodarki morskiej, w marcu tego roku kupił od Agencji Nieruchomości Rolnych działkę o powierzchni 2 tys. mkw. w Trzęsaczu na Pomorzu Zachodnim – donosiła prasa. Zapłacił 317 tys. zł. KPRM podczas licytacji ogłoszonej przez ANR nieprawidłowości nie wykryła, ale okazało się, że zakup ministra był wyjątkowo intratny. Cena wywoławcza opierała się na wycenie, w której posłużono się stawkami z 2004 i 2005 roku. KPRM zakłada, że wartość nieruchomości mogła być wyższa o co najmniej 10 proc. KPRM zainteresował też fakt, że pełnomocnik, który reprezentował Wiecheckiego w transakcji, został przez niego rekomendowany do rady nadzorczej Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Wiechecki: – Wszystko było czyste w 100 proc. W czerwcu KPRM sprawdziła też KRUS. Z kontroli wynika, że Dariusz Rohde, prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, stworzył 16 dodatkowych etatów zastępców dyrektorów w oddziałach KRUS, by zatrudnić osoby z namaszczenia Samoobrony. Rohde, który nie jest już prezesem, tłumaczył się naciskami posła Bolesława Borysiuka. Poseł zaprzecza. Jego zdaniem prezes KRUS sam go poprosił o wskazanie kompetentnych osób. – A sprawa jest celowo rozdmuchiwana – odcina się Borysiuk.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL