Mieszkaniowe

Nowe zasady zdobywania uprawnień pośrednika i zarządcy

Kandydaci na pośredników lub zarządców będą mieli do wyboru dwa typy licencji. O drugi trzeba się będzie bardziej postarać, ale da większe uprawnienia. To plany Ministerstwa Budownictwa
Nowe regulacje mają zastąpić przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej: ugn) dotyczące tych dwóch zawodów, a także profesji rzeczoznawcy majątkowego.
Przyszli pośrednicy oraz zarządcy nieruchomościami będą się ubiegać o licencje pierwszego i drugiego stopnia. -O pierwszy mogą się starać osoby ze średnim wykształceniem, o drugi -z wyższym. Nie ma znaczenia kierunek studiów - mówi Piotr Styczeń, wiceminister budownictwa. Rolą pośredników z licencją niższego stopnia będzie przedstawianie ofert, wykonywanie prac biurowych, sprawdzanie stanu prawnego nieruchomości, przygotowywanie umów. Nie będą oni mieli natomiast prawa zawierania umów pośrednictwa ani przygotowywania analiz rynku nieruchomości. Te uprawnienia zostaną zarezerwowane dla pośredników z licencją drugiego stopnia. Z zarządcami ma być podobnie. Ci z uprawnieniami pierwszego stopnia będą mogli pełnić tylko rolę administratora, a więc zajmować się bieżącymi sprawami wspólnot mieszkaniowych. Znacznie większe uprawnienia zdobędą ci z licencją drugiego stopnia. Będą mogli zawierać umowy w imieniu wspólnot oraz reprezentować je na zewnątrz. Tylko drugi stopień licencji zrodzi obowiązek ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej. Rzeczoznawcy majątkowi pozostaną przy jednym typie licencji. Obecnie osoby ze średnim wykształceniem mają szanse na zdobycie licencji tylko do końca tego roku. Najpierw muszą odbyć kurs organizowany przez stowarzyszenia branżowe oraz praktyki, a następnie zdać egzamin (organizatorem jest minister budownictwa). Uprawnienia nadaje minister budownictwa, on prowadzi także rejestr dla tych trzech grup zawodowych. Podobnie egzaminowane są osoby z wyższym wykształceniem, z tą różnicą, że nie kończą kursu, tylko odpowiednie studia podyplomowe. W przyszłości kandydaci do zawodu pośrednika lub zarządcy ze średnim wykształceniem będą mogli zdobyć licencję tylko niższego stopnia. Prawdopodobnie jednak nie będą musieli kończyć kursów. -Sporo kosztują, ich jakość często pozostawia wiele do życzenia -twierdzi Piotr Styczeń. Proponujemy więc je zlikwidować. Praktyki chcemy pozostawić, nie może być bowiem tak, że do zawodu zostanie dopuszczona osoba, która ma tylko wiedzę książkową. Osoby ubiegające się o licencje wyższego stopnia nie będą musiały natomiast -zgodnie z propozycją resortu -posiadać wykształcenia wyższego magisterskiego, wystarczy licencjackie. Będą im także stawiane wyższe wymagania na egzaminach. Resort budownictwa zastanawia się także nad ograniczeniem liczby przedstawicieli organizacji branżowych zasiadających w komisji egzaminacyjnej. Przed projektem jeszcze długa droga legislacyjna. Nad jego założeniami wciąż w resorcie pracują. Część pytanych przez nas o projekt przedstawicieli organizacji zrzeszających te trzy grupy zawodowe nic o nim nie wiedziała. Tymczasem w zeszłym tygodniu odbyło się pierwsze czytanie innego rządowego projektu - nowelizacji ugn. On także przewiduje zmiany w przepisach dotyczących zawodu rzeczoznawcy, zarządcy i pośrednika. Organizacje branżowe nie pozostawiły na nim suchej nitki. Proponuje się w nim bowiem zniesienie kar za brak licencji zawodowych. Gdyby taki przepis wszedł wżycie, przybyłoby - zdaniem stowarzyszeń branżowych - nieuczciwych firm działających bez licencji. Obecnie stowarzyszenia te -na prośbę posłów -zbierają swoje uwagi do projektu zmian w ugn. Sam resort budownictwa, jak się nieoficjalnie dowiedziała "Rz", rozważa możliwość przygotowania autopoprawki, która przywracałaby karę grzywny za brak licencji. W obecnej ustawie o ugn przewidziane są jeszcze dwie inne kary: aresztu oraz ograniczenia wolności. Podyskutuj z autorką, e-mail: r.krupa@rzeczpospolita.pl Pomysł wprowadzenia dwustopniowych licencji jest dobry. Obecnie osoby, które pomagają licencjonowanemu pośrednikowi, nie muszą się o nią ubiegać. Przepisy mało precyzyjnie określają jednak ich uprawnienia. Na tym tle dochodzi do wielu nieporozumień. Powinny zniknąć dzięki certyfikatom. Uprawnienia niższego stopnia nie zamkną ponadto drogi do zawodu osobom ze średnim wykształceniem. Propozycja likwidacji konkursów jest nietrafiona. To prawda, poziom niektórych jest niski, trzeba by się jednak zastanowić nad poprawieniem ich jakości, weryfikacją organizatorów, a nie likwidacją. Trzeba także zweryfikować pytania testowe. Nie zawsze dotyczą one zawodu pośrednika lub zarządcy. Jeśli natomiast chodzi o autopoprawkę do projektu ustawy o gospodarce nieruchomościami, to przywrócenie kar na pewno jest wskazane. Ale to za mało, bo choć przewidziane są w przepisach, nikt ich nie egzekwuje. Prace nad nową ustawą byłyby dobrą okazją do całościowej reformy tych trzech zawodów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL