fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Tłumy absolwentów prawa z powodzeniem szturmowały aplikacje

Blisko 10 tysięcy absolwentów prawa zdawało w sobotę egzaminy na aplikacje adwokacką, radcowską i notarialną. Nieoficjalne informacje z części komisji egzaminacyjnych wskazują, że zdać mogło nawet 4 tysiące
"Rz" zna już wstępne nieoficjalne wyniki z komisji, w których do egzaminu przystąpiło niewielu kandydatów. Okazuje się, że tym roku test zaliczyło więcej niż w ubiegłym, zarówno procentowo, jak i w liczbach bezwzględnych. - Z tych wybiórczych danych wynika, że egzamin na aplikacje adwokacką i radcowską zaliczyło ponad 40 proc. zdających - zdradza Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi Ministerstwa Sprawiedliwości.
Na adwokacką najwięcej zdało w Rzeszowie -62 proc., ale w Koszalinie już tylko 20 proc. Ponad 40 proc. zdało też test na aplikację notarialną (w Krakowie i Katowicach -60 - 70 proc, w Białymstoku - 26 proc., czyli sześć osób na20).
- Zdający wyciągnęli wnioski z ubiegłorocznych doświadczeń. Wiedzieli, z czego i jak się przygotowywać. I stąd lepsze wyniki -ocenia Iwona Kujawa. Pytania z tegorocznych testów w zasadzie nie zaskoczyły -wynika z relacji zdających. Ujęty w nich materiał zbliżony był do zeszłorocznego. - Generalnie testy przygotowano na podstawie tych samych aktów prawnych - potwierdza dyrektor Kujawa. - Egzamin był do zdania, trzeba było tylko opanować ogromny materiał - powtarzały się opinie kandydatów. Zdający na aplikację radcowską byli trochę zdziwieni pytaniami z dziedziny komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw, a także z ustawy o prokuraturze i z ubezpieczeń społecznych. Spodziewali się też większej liczby pytań z prawa europejskiego. Wśród pytanych przez dziennikarzy "Rz" przeważał jednak pogląd, iż test był nieco łatwiejszy niż rok temu. Z kolei egzamin na aplikację adwokacką oceniano jako nieco trudniejszy. Kandydaci narzekali napytania z prawa gospodarczego, w tym upadłościowego, i z prawa administracyjnego. Kandydaci na aplikację notarialną podkreślali zaś, że było łatwiej niż w 2006 r., kiedy na egzaminie poległo 95 proc. zdających. Mamy do czynienia z rekordowymi liczbami. Od kiedy w 2005 r. tzw. ustawa Gosiewskiego otworzyła dostęp do aplikacji i wprowadziła przejrzyste reguły egzaminów, co roku zgłasza się do nich coraz więcej chętnych. W grudniu 2005 r. zdawało ok. 5 tys. kandydatów, rok temu ok. 7,8 tys., w tym roku - blisko10 tys. Był to już drugi konkurs przeprowadzony przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Na każdą aplikację kandydaci rozwiązywali odrębny pisemny test składający się z 250 pytań, każde z trzema odpowiedziami do wyboru. Aby zdać egzamin, trzeba zdobyć 190 pkt. Na aplikację adwokacką postanowiło zdawać 3211 osób, o 40 proc. więcej niż rok temu. Najwięcej w Warszawie - 962, Krakowie - 285, Poznaniu - 182, Katowicach - 180, Gdańsku - 173, najmniej w Opolu - 26. Do egzaminu na aplikację radcowską zgłosiło się o 20 proc. więcej absolwentów prawa niż przed rokiem - 5912. W Warszawie 2103 osoby, w Krakowie - 500, we Wrocławiu - 471, w Poznaniu - 439. Na aplikację notarialną w porównaniu z poprzednim rokiem zgłosiło się o 18 proc. kandydatów więcej, tzn. 693 osoby. Najwięcej w Warszawie - 245. W 2005 r. na aplikację adwokacką dostało się 78 proc. zdających, na radcowską - 29 proc., na notarialną - 17 proc. W zeszłym roku egzaminy zaliczyło odpowiednio - 39 proc., 26 proc. i ponad 4 proc.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA