Świat

Fischer – przyjaciel Polski

- Symbolem naszej odpowiedzialności moralnej i historycznej było włączenie Warszawy do programu mojej pierwszej podróży zagranicznej jako szefa MSZ – pisze Joschka Fischer w pierwszej części politycznej biografii "Czerwono-zielone lata".
Wczoraj odbyła się jej prezentacja. Autor rozwiewa mity związane z obietnicami kanclerza Helmuta Kohla, który widział Polskę w UE już w 2000 r. „Przebił go Jacques Chirac, ale to były puste obietnice“ – pisze. Rozszerzenie w takim terminie nie było możliwe i nie leżało w interesie ani Polski, ani Unii. „Polski rząd był tego w pełni świadomy“ – ocenia.
Fischer udowadnia, że to Niemcom Polska zawdzięcza otrzymanie 27 głosów w Radzie UE na szczycie w Nicei w grudniu 2000 r. Prezydent Chirac i ówczesny premier Hiszpanii Jose Maria Aznar zawarli wcześniej porozumienie, z którego wynikało, że Hiszpania będzie miała więcej głosów niż Polska. „Dla niemieckiej delegacji było jasne, że jest to naruszenie zasady równego traktowania“ – pisze.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL