fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Nie będzie likwidacji ulgi internetowej i prorodzinnej

Fotorzepa, Bartosz Sadowski BS Bartosz Sadowski
Paweł Czuryło
Rząd przyjął projekt ustawy o finansach publicznych. Nie ma tam zawieszenia ulgi na dzieci oraz Internet ani likwidacji 20- oraz 50-proc. kosztów uzyskania przychodu, gdyby dług przekroczył 55 proc. PKB
Rząd przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych, który ma poprawić ich kondycję. Przewiduje on m.in. obowiązek przekazywania wolnych środków wybranych jednostek sektora finansów publicznych w depozyt lub zarządzanie ministrowi finansów (m.in. agencje wykonawcze, Narodowy Fundusz Zdrowia, państwowe fundusze oraz fundusze Lasów Państwowych).
Wydatki budżetu państwa będą mogły rosnąć z roku na rok o 1 punkt procentowy ponad inflację. Reguła nie będzie stosowana m.in. do świadczeń emerytalno-rentowych. W projekcie ustawy przewidziano także dodatkowe mechanizmy zabezpieczające w przypadku przekroczenia przez dług publiczny 55 proc. PKB, np. wprowadzenie tymczasowych dodatkowych podwyżek VAT oprócz tej o 1 pkt proc. od 2011 r.
Do projektu nie wpisano jednak zawieszenia ulgi na dzieci oraz Internet, a także 20- oraz 50-proc. kosztów uzyskania przychodu, gdyby dług przekroczył 55 proc. PKB, co wcześniej zapowiadano. Według resortu finansów decyzje w tej sprawie mają zapaść za jakiś czas.
Podatnicy będą mogli korzystać z ulgi prorodzinnej, ulgi internetowej oraz 50- i 20-proc. kosztów uzyskania przychodu, nawet jeśli dług publiczny przekroczy 55 proc. PKB – powiedziała PAP we wtorek po posiedzeniu rządu minister pracy Jolanta Fedak.
[srodtytul]Ministerstwo nadal pracuje nad zawieszeniem ulg[/srodtytul]
Jak wyjaśniła wiceminister finansów Hanna Majszczyk, stało się tak dlatego, że resortowi zależało na tym, by nowela została szybko uchwalona.
- Propozycja zawieszenia ulgi prorodzinnej i internetowej oraz kosztów uzyskania przychodów w wysokości 50 proc. i 20 proc. będą przedmiotem dalszych analiz w resorcie finansów - zapewniła wiceminister.
- Musimy też ustalić, jakie kontrowersje są z tym związane i rozważyć nowe propozycje, które się pojawiają - dodała. Nie ujawniła jednak, o jakie propozycje chodzi i od kogo one pochodzą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA