fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

UPA zabiła setki Ukraińców pomagających Polakom

Rozmowa: Romuald Niedzielko, historyk IPN
[b]Żydzi doceniają swoich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. A my?[/b]
[b]Romuald Niedzielko:[/b] Pomysły uhonorowania tych ludzi już się pojawiały. Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski chciał im nadawać odznaczenia. Co się stało z tym projektem po tym, gdy zginął w Smoleńsku, nie wiem. Działacz społeczny Andrzej Madej zaproponował zaś ostatnio, aby upamiętnić Ukraińców ratujących Polaków przez sadzenie róż. Do tej pory państwo polskie nie podjęło jednak żadnych działań mających na celu wsparcie czy uhonorowanie tych osób.
[b]A przecież to starsi ludzie, którzy mogą dziś żyć w biedzie.[/b]
To prawda. Ewentualna pomoc powinna być im jednak udzielana dyskretnie i taktownie. Na zachodniej Ukrainie obecnie odradza się bowiem nacjonalizm. Ludzie do dziś boją się mówić o tym, że pomagali Polakom.
[b]Ilu Ukraińców to robiło?[/b]
Przeprowadziłem badania na terytorium obejmującym około 500 miejscowości. Czyli mniej więcej 20 proc. miejsc, w których doszło do masakr. Okazało się, że pomagało tam od 1000 do 1500 osób. Uratowali kilka tysięcy Polaków. Dziś bardzo trudno to policzyć. Weźmy choćby taki przypadek: Ukrainiec ostrzegł przed rzezią jednego Polaka. Dzięki temu ocalała jednak cała wieś. Czy ten człowiek uratował jednego człowieka czy stu ludzi?
[b]Ilu Ukraińców zostało zamordowanych za ratowanie Polaków?[/b]
Na zbadanym przeze mnie terenie około 400. Czasami dochodziło do publicznych egzekucji, które miały odstraszyć innych Ukraińców przed pomaganiem. Na ogół jednak zarzynano ich we własnych domach, stosując te same straszliwe, brutalne metody, jakie stosowano podczas mordowania Polaków.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA