fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

Dwaj przyjaciele z parkietu

Politechnika lepsza od Jastrzębskiego Węgla. Atakuje Igor Yudin (Jastrzębie), blokują Marcin Nowak i Michał Kubiak
Fotorzepa, Bartłomiej Zborowski Bar Bartłomiej Zborowski
W pierwszych meczach PlusLigi zaskakująca była tylko porażka Jastrzębskiego Węgla z Politechniką Warszawa
Mają to być najbardziej wyrównane rozgrywki od lat, kandydatów do zwycięstwa jest więcej niż kiedykolwiek. Najmocniej stoją akcje najbogatszych drużyn – Skry, Resovii i Zaksy.
Pierwsza kolejka pokazała, że Skra będzie równie silna jak w ostatnich latach. Jej wygrana z Fartem w Kielcach nawet przez chwilę nie podlegała dyskusji. Sześciokrotny mistrz Polski wciąż ma taki potencjał, że Resovia i Zaksa mogą mu zagrozić tylko wtedy, gdy zagrają na 100 procent swoich możliwości. Skrę trudno pokonać nawet wtedy, gdy jej największe asy grają poniżej możliwości.
Na razie szczególnie groźna wydaje się drużyna z Kędzierzyna-Koźla. Jej wygrana z AZS Olsztyn była miażdżąca, a najlepszym siatkarzem tego spotkania uznano Sebastiana Świderskiego, wracającego na polskie boiska po ciężkiej kontuzji ścięgna Achillesa. Nagroda ma wymiar symboliczny, bo Świderski przed laty, gdy wyjeżdżał do Włoch, był gwiazdą Mostostalu z Kędzierzyna. Część tego wyróżnienia należy się jednak Pawłowi Zagumnemu, który większość piłek kierował do swojego przyjaciela Świderskiego, a ten skutecznymi atakami potwierdzał słuszność tych wyborów.
Z trójki faworytów najbliżej porażki była Resovia. Spektakularne zakupy zespołu z Rzeszowa nie zrobiły większego wrażenia na drużynie Pamapolu z Wielunia. Resovia wygrała dopiero w tie-breaku, ale ten zespół na pewno będzie silniejszy w dalszej fazie rozgrywek.
Georg Grozer, as reprezentacji Niemiec, Amerykanin Ryan Millar, mistrz olimpijski z Pekinu i Matej Cernic (nie zagrał w Wieluniu), jeden z najlepszych przyjmujących włoskiej Serie A potrafią grać w siatkówkę i jeszcze w tych rozgrywkach to pokażą.
W ostatnich latach do grona żelaznych faworytów należał Jastrzębski Węgiel. To tam trafiały z reguły asy siatkówki. Bułgar Płamen Konstantinow i Rosjanin Paweł Abramow byli tymi, którzy pokazywali światu, że gra w PlusLidze jest opłacalna.
W tym roku do Jastrzębia nie trafiła żadna gwiazda i wychodzi na to, że ta drużyna nie znajdzie się w gronie tych, którzy walczą o medale, a porażka z Politechniką jest pierwszym sygnałem ostrzegawczym.
[ramka][srodtytul]1. Kolejka[/srodtytul]
• Fart Kielce – PGE Skra Bełchatów 0:3 (16:25, 18:25, 2025)
• Tytan AZS Częstochowa – Delecta Bydgoszcz 2:3 (25:19, 23:25, 18:25, 25:19, 10:15)
• ZAK SA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS UWM Olsztyn 3:0 (25:14, 25:23, 25:17)
• Pamapol Wieluń – Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (28:26, 23:25, 25:23, 21:25, 10:15)
• AZS Politechnika Warszawska – Jastrzębski Węgiel 3: 1 (25:23, 19:25, 25:23, 25:22) [/ramka]
[b]Druga kolejka PlusLigi w środę, a trzecia w piątek, sobotę i niedzielę[/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA