Orzecznictwo

Za bezprawną wycinkę drzew z działki trzeba będzie zapłacić

Rzeczpospolita, Tomasz Wawer
Za usunięcie bez zezwolenia drzew z nieruchomości może być wymierzona kara, ale jedynie wtedy, gdy właściciel lub posiadacz wyciął je osobiście albo zlecił to innym osobom
[b]Tak postanowił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z 17 września 2010 r., II SA/Kr 624/10[/b]
[srodtytul]Jaki jest problem[/srodtytul] Prezydent miasta wymierzył wspólnocie mieszkaniowej karę pieniężną za usunięcie drzewa. Organ ustalił, że drzewo miało powyżej pięciu lat, było gatunkiem ozdobnym. Posiadaczem nieruchomości, na której rosło drzewo, jest wspólnota, drzewo zaś zostało usunięte przez firmę na zlecenie administratora nieruchomości.
Wspólnota odwołała się od tej decyzji. Samorządowe kolegium odwoławcze uchyliło decyzję w części dotyczącej ustalenia terminu zapłaty kary, ustalając jednocześnie nowy termin, w pozostałej zaś części utrzymało ją w mocy. Wspólnota złożyła skargę do sądu. [srodtytul]Skąd to rozstrzygnięcie[/srodtytul] WSA przypomniał, że przepisy [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=173275]ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (DzU nr 92, poz. 880 ze zm.)[/link] nakładają na wójta, burmistrza albo prezydenta miasta obowiązek wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usuwanie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia. Osobą odpowiedzialną za usunięcie drzewa bez zezwolenia jest posiadacz nieruchomości, jako ten, który ma prawo i obowiązek wystąpić o zezwolenie. Nie ma przy tym znaczenia, że posiadacz nie wyciął drzewa osobiście. Do przyjęcia odpowiedzialności za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia wystarcza samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a zniszczeniem drzew lub krzewów. Tylko wykazanie przez posiadacza nieruchomości, że nie wiedział o usunięciu drzewa przez osobę trzecią i nie mógł temu zapobiec zwalnia go z odpowiedzialności. Zdaniem WSA strona skarżąca okoliczności te wykazała. Wycinki drzewa dokonano bowiem na polecenie E.S. będącej administratorem nieruchomości bez wiedzy zarządu wspólnoty mieszkaniowej. E.S. nie była upoważniona przez stronę skarżącą do tego rodzaju bezprawnego działania, a zwłaszcza nie wynika to z umowy o administrowanie nieruchomością. Podejmując takie działanie, administrator przekraczał granice upoważnienia wynikającego z umowy o administrowanie nieruchomością. WSA przypomniał, że art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie oznacza, że posiadacz czy właściciel nieruchomości będzie ponosił odpowiedzialność, gdy np. wycięcie drzew nastąpiło na skutek przestępstwa czy wykroczenia popełnionego przez osobę trzecią, o której działaniu nie wiedział i za którą nie ponosi odpowiedzialności. Nałożenie zatem kary pieniężnej na wspólnotę mieszkaniową za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia było nieuzasadnione. Organy obu instancji naruszyły przepisy prawa materialnego oraz przepisy postępowania dotyczące zasady prawdy obiektywnej, a uchybienia te miały istotny wpływ na wynik postępowania, gdyż w bezpośredni sposób zdeterminowały treść podjętego rozstrzygnięcia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL