Katastrofy

Zidentyfikowano siedem ofiar wypadku pod Berlinem

AFP
Rodziny poszkodowanych we wczorajszym wypadku są już w Niemczech. Bliskimi ofiar opiekują się psycholodzy. Trwa identyfikacja ciał. Do tej pory rozpoznano ciała siedmiu ofiar
Lista ofiar nie może być ujawniona przed identyfikacją wszystkich ciał. Rozpoznania mają dokonać ich bliscy. W szpitalu w Koenigs Wusterhausen opiekują się nimi psycholodzy. Do tej pory zidentyfikowano siedem ofiar: pięciu mężczyzn i dwie kobiety. Na wcześniejszej konferencji w Poczdamie była mowa o sześciorgu zidentyfikowanych.
Do określenia tożsamości niektórych ofiar mogą być konieczne badania DNA. Listę ofiar poznamy w ciągu kilku dni. [srodtytul]Stan poszkodowanych coraz lepszy[/srodtytul]
Ranni przebywają łącznie w 14 szpitalach, najciężej poszkodowani - w berlińskim szpitalu wypadkowym. - Dwie ciężko ranne osoby wciąż walczą o życie - powiedział szef policji w okręgu Dahne-Spreewald Joern Preuss. Jedna z osób nadal podłączona jest do respiratora, ale jej stan jest stabilny. Troje ciężko rannych Polaków doznało skomplikowanych złamań kości. Jedna z pacjentek ma zmiażdżone płuco. W szpitalu wypadkowym w Berlinie przebywa też dwoje lżej rannych uczestników wczorajszego wypadku. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku dni będą oni mogli opuścić szpital. Siedmioro poszkodowanych wróciło już do Polski. - W najbliższym czasie do kraju będą mogli wrócić lżej ranni, ale - jak zaznaczył rzecznik MSZ Marcin Bosacki - to będzie zależało od nich samych, ich rodzin oraz od lekarzy. Według konsula generalnego RP w Berlinie Mariusza Skórki jeszcze dziś do Polski powróci większość bliskich osób poszkodowanych w wypadku. - Troje lżej rannych opuści we wtorek szpitale i będzie mogło powrócić do kraju - dodał szef policji. Przy wszystkich odwiedzinach rodzin poszkodowanych uczestniczyli przedstawiciele ambasady RP lub konsulatu w Berlinie. W szpitalu w Koenigs Wusterhausen niedaleko Berlina zorganizowano centralny punkt informacyjny. [srodtytul]Śledztwo w Polsce i w Niemczech[/srodtytul] Prokuratura w Poczdamie prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego zabójstwa - powiedział jej rzecznik Ralf Roggenbuck. Zabezpieczono pojazd 37-letniej kobiety, prawdopodobnie sprawczyni wypadku. Badany jest stan polskiego autokaru. W działalności firmy, do której należy, nie stwierdzono kilka miesięcy temu [link=http://www.rp.pl/artykul/541122,541502-Wypadek-pod-Berlinem--przewoznik-bez-zarzutu.html]żadnych większych nieprawidłowości[/link]. W Instytucie Medycyny Sądowej rozpoczęły się pierwsze sekcje zwłok ofiar, zarządzone przez sąd. Nie wiadomo jeszcze, kiedy zwłoki zostaną wydane - powiedział Roggenbuck. W Polsce śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura w Szczecinie. Będzie się ona w dużej mierze opierać na ustaleniach strony niemieckiej. - Będziemy prosić ekspertów niemieckich m.in. o dokumentację dotyczącą oględzin miejsca wypadku - zapowiedziała rzeczniczka tej prokuratury Małgorzata Wojciechowicz. Już w niedzielę policja na polecenie prokuratury zabezpieczała dokumentację dotyczącą autokaru w siedzibie przewoźnika w Suchaniu (Zachodniopomorskie). - Będziemy również przesłuchiwać świadków zdarzenia, ale dopiero wtedy, gdy ich stan fizyczny i psychiczny pozwolą na to - powiedziała Wojciechowicz. - Eksperci rekonstruują wypadek. Na ocenę wszystkich śladów potrzebujemy 14 dni, następnie otrzymamy ekspertyzę. Wtedy ostatecznie będziemy mogli wnioskować o przyczynach wypadku - dodał rzecznik Roggenbuck. [srodtytul]Żałoba w Zachodniopomorskiem[/srodtytul] Z inicjatywy prezydenta, w porozumieniu z premierem, wojewoda zachodniopomorski ogłosił wtorek, 28 września dniem żałoby na terenie województwa zachodniopomorskiego. W ten sposób zostanie uczczona pamięć ofiar tragicznego wypadku. W związku z żałobą flagi narodowe na budynkach instytucji publicznych w Zachodniopomorskiem zostaną opuszczone do połowy masztu. Wojewoda apeluje o nieorganizowanie w tym dniu imprez o charakterze rozrywkowym, a w razie braku możliwości ich odwołania, o godne uczczenie pamięci ofiar. W niedzielnym wypadku autokaru na obwodnicy Berlina zginęło 13 osób, a 29 zostało rannych. Wszyscy uczestnicy wycieczki jadący autokarem mieli wykupione ubezpieczenia turystyczne przez organizatora. [ramka]Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych uruchomiła specjalny rachunek, na który można dokonywać wpłat na pomoc poszkodowanym w wypadku pod Berlinem i ich rodzinom. Pieniądze można wpłacać na rachunek: [b]Bank PKO BP Lasy Państwowe Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych 93 1020 1042 0000 8202 0240 9746[/b] W tytule wpłaty należy napisać [b]"pomoc dla poszkodowanych w wypadku"[/b]. Przelewy i wpłaty gotówkowe dokonywane w PKO BP na ww. rachunek będą bezpłatne.[/ramka]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL