Społeczeństwo

Kościół i meczet w Szwecji pod jednym dachem

Warszawski meczet przy ul. Wiertniczej
Fotorzepa, Radosław Pasterski Radosław Pasterski
W podsztokholmskiej gminie Nacka powstaje unikalny chrześcijańsko-muzułmański Dom Boży
[i]Korespondencja ze Sztokholmu[/i]
Po przebudowie kościoła luterańsko-ewangelickiego w miejscowości Fisksätra protestanci i katolicy otrzymaliby wspólną świątynię na odprawianie swoich nabożeństw, a muzułmanie – meczet, którego budowę ma sfinansować zrzeszenie wyznawców islamu w Nacka. Kościół i meczet połączyłby przeszklony korytarz. Wszyscy wierni będą się mogli spotykać we wspólnych salach. – Celem jest zamanifestowanie wspólnoty, niezależnie od wiary, kultury i języka – tłumaczy luterański biskup Bengt Wadensjö, który ma nadzieję, że projekt pomoże zwalczyć uprzedzenia osób postrzegających muzułmanów i katolików jako „obcy, groźny element”.
Biskup podkreśla, że muzułmańscy terroryści-samobójcy są tak samo mało reprezentatywni dla islamu jak amerykańscy ultraortodoksyjni fundamentaliści dla wiary chrześcijańskiej. Na łamach dziennika „Svenska Dagbladet” wyjaśnia, że chce pokazać, iż Szwecja nie jest krajem owładniętym strachem przed islamem. Ten strach jego zdaniem sprawił, że po wrześniowych wyborach do parlamentu weszli politycy antyimigranckiej, nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci. Biskup zapewnia, że w projekcie nie chodzi o wymieszanie religii ani o próby nawracania wiernych innych wyznań. Każda ze wspólnot religijnych prowadziłaby własną działalność religijną we własnych pomieszczeniach oraz działalność kulturalną we własnych i wspólnych pomieszczeniach. – Od około siedmiu lat współpracujemy ze zrzeszeniami muzułmańskimi i z rzymskokatolicką parafią św. Konrada, która wynajmuje u nas lokale – mówi „Rz” pastor parafii w Nacka Carl Dahlbäck. Obecnie prowadzone są rozmowy na temat dostosowania ascetycznych pomieszczeń luterańskiego kościoła do potrzeb wiary katolickiej. Obie parafie doszły już do porozumienia w sprawie umieszczenia w kaplicy tabernakulum. Dahlbäck przyznaje, że pomysł kościoło-meczetu spotkał się z krytyką części reprezentantów wszystkich wyznań, ale zdecydowana większość opowiada się za jego realizacją. – Ma wszelkie szanse powodzenia, a już samo to, że o nim myślimy i pracujemy nad nim, dowodzi, jak wiele osiągnęliśmy – podkreśla pastor. – Ideologia religijna oparta na wspólnych wartościach w tym projekcie staje się platformą integracji – mówi „Rz” proboszcz Andrzej Konopka z parafii Nacka, który uczestniczy w rozmowach z parafią protestancką i przedstawicielem muzułmanów. Tłumaczy, że projekt połączenia kościoła z meczetem ma dla Polaków również wymiar pragmatyczny. – Polacy nie mają szans na budowę własnego kościoła, muzułmanie – na własny meczet, pomyśleliśmy więc, że musimy sobie wzajemnie pomóc – podkreśla. Projekt świątyni jest otwarty dla wszystkich. Zainteresowanie powstającym Domem Bożym już wyraził pastor romski – mówi proboszcz. Pomysł wspólnej świątyni narodził się trzy lata temu, kiedy na spotkania dla dzieci i młodzieży chrześcijańskiej zaczęli przychodzić młodzi muzułmanie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL