fbTrack

Orzecznictwo

Karna stawka PCC dla zapominalskich

Fotorzepa, Mariusz Dąbrowski MD Mariusz Dąbrowski
Osobie, która nie poinformuje fiskusa o pożyczce, grozi surowa sankcja
– Chcę pożyczyć 50 tys. zł od siostry na wykończenie mieszkania. Czy muszę płacić od tego jakiś podatek? – pyta czytelniczka.
Tak. Kwota pożyczki będzie co do zasady opodatkowana 2- proc. podatkiem od czynności cywilnoprawnych. 2 proc. od 50 tys. to 1000 zł daniny. Dobra wiadomość jest jednak taka, że najbliższej rodzinie przysługuje zwolnienie. Należą do niej: małżonek, zstępni (czyli dzieci, wnuki, prawnuki), wstępni (czyli rodzice, dziadkowie, pradziadkowie) oraz rodzeństwo, pasierbowie, ojczym i macocha. [srodtytul]Zwolnienie dla rodziny[/srodtytul]
Osoby z tej grupy są automatycznie zwolnione z podatku, jeśli kwota pożyczki od jednej osoby w ciągu pięciu lat nie przekracza 9637 zł. Nie trzeba wówczas dopełniać żadnych formalności. Jeśli jednak ktoś chce pożyczyć wyższą kwotę, to ze zwolnienia skorzysta po spełnieniu odpowiednich warunków. Czytelniczka nie zapłaci PCC, jeśli – po pierwsze – w ciągu 14 dni od otrzymania pieniędzy złoży w urzędzie skarbowym deklarację podatkową na PCC-3 „Deklaracja w sprawie podatku od czynności cywilnoprawnych”. Po drugie, siostra powinna wpłacić pieniądze na jej rachunek bankowy, rachunek w SKOK lub przesłać je przekazem pocztowym. Wpłata musi być udokumentowana. Nie można przekazać gotówki z rąk do rąk. Ten, kto w odpowiednim terminie nie zgłosi pożyczki, może ponieść konsekwencje w postaci karnej stawki podatku, która wynosi 20 proc. Stosuje się ją m.in. wówczas, gdy ktoś powołuje się na fakt zawarcia umowy pożyczki przed organem podatkowym lub organem kontroli skarbowej w toku czynności sprawdzających, postępowania podatkowego lub kontroli podatkowej. Potwierdza to [b]wyrok WSA w Warszawie (sygn. VIII SA/Wa 72/10) z 27 maja 2010 r.[/b] Dotyczył on mężczyzny, który w maju i lipcu 2008 r. pożyczał znaczne kwoty najpierw od brata, a następnie matki i siostry. Pieniądze wpłynęły na jego rachunek bankowy związany z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Nie złożył jednak w ciągu 14 dni deklaracji PCC-3 ani nie wpłacił należnego zobowiązania z tytułu PCC. [srodtytul]Kiedy dowie się fiskus[/srodtytul] Sprawa wyszła na jaw, gdy w grudniu 2008 r. urząd skarbowy przeprowadził w jego firmie kontrolę dotyczącą VAT, a mężczyzna powołał się na zawartą wcześniej umowę pożyczki. Dopiero wówczas złożył deklaracje podatkowe i odprowadził podatek według stawki 2 proc. z odsetkami za zwłokę. To jednak nie wystarczyło, gdyż urząd wszczął postępowanie w sprawie PCC. Następnie wydał decyzje wymiarowe, nakazujące zapłatę podatku według stawki 20 proc. WSA przyznał w tej sprawie rację fiskusowi. Uznał, że organy podatkowe trafnie przyjęły, iż skarżący powołał się na pożyczkę w trakcie kontroli podatkowej, a dopiero później zapłacił związany z tą czynnością podatek wynoszący 2 proc. Nie ma przy tym znaczenia, że kontrola dotyczyła VAT, a nie PCC. [ramka] [b]Komentuje Grzegorz Grochowina,ekspert w firmie doradczej KPMG[/b] Nie warto ukrywać pożyczki przed fiskusem, gdyż w takich przypadkach zamiast 2 proc. PCC można zapłacić aż 20 proc. Co więcej, w podobnych sytuacjach prawo nie przewiduje przedawnienia, gdyż liczy się termin, w jakim organy podatkowe dowiedziały się o pożyczce. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś w trakcie kontroli prowadzonej w 2010 r. użyje argumentu, że zaciągnął ją 15 lat wcześniej, nie uniknie karnej stawki podatku. Inaczej będzie, gdy ktoś chce naprawić swój błąd, nim dowie się o tym fiskus. Musi wówczas złożyć deklarację PCC-3 i zapłacić podatek według stawki 2 proc. wraz z odsetkami za zwłokę. Warto też złożyć tzw. czynny żal, czyli pismo, w którym należy podać powody opóźnienia.[/ramka] masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.pogroszewska@rp.pl]m.pogroszewska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL