fbTrack

Świat

Tea Party ciśnie prawicę

ROL
Partia Herbaciana sprawia ostatnio kłopoty nie tylko Barackowi Obamie, ale także obozowi republikanów
[i]Korespondencja z Waszyngtonu[/i]
Tea Party powstała jako prawicowy ruch protestu przeciwko polityce administracji Baracka Obamy, gra na nerwach zarówno rządzącym demokratom, jak i politykom Partii Republikańskiej. I chociaż w republikańskich prawyborach przedstawiciele partyjnego establishmentu wygrali na razie ponad 90 procent starć z kandydatami wspieranymi przez Tea Party, to w takich stanach, jak Utah, Nevada, Floryda czy Kentucky zwyciężyli właśnie faworyci tej ostatniej. [srodtytul]McCain jako liberał[/srodtytul]
Dowodem na to, że kandydaci Tea Party sprawiają nie lada kłopoty nawet najbardziej doświadczonym politykom, było starcie w Arizonie. 74-letni senator John McCain, który pierwszy raz o miejsce w Kongresie walczył tam w 1982 roku i od tego czasu regularnie deklasował wyborczych rywali, tym razem musiał się wyjątkowo napocić, by utrzymać fotel. O namaszczenie przez Partię Republikańską były kandydat na prezydenta USA musiał rywalizować z J. D. Hayworthem. Wspierany przez Tea Party były kongresmen, prowadzący konserwatywny program radiowy, przedstawiał McCaina jako „ukrytego liberała”. Każdy kandydat próbował przekonywać wyborców, że jest większym konserwatystą. Pod presją Haywortha senator McCain prezentował bardziej radykalne stanowisko w kwestii imigrantów, praw homoseksualistów, programu stymulującego gospodarkę czy reformy zdrowia. John McCain wydał na kampanię 21 mln dolarów, jak wyliczył „Financial Times” – więcej niż na cztery poprzednie kampanie do Senatu razem wzięte. Dzięki temu zwyciężył, zdobywając 57 proc. głosów. [srodtytul]Herbaciana Alaska[/srodtytul] Na radykalną zmianę poglądów nie zdecydowała się republikańska senator Lisa Murkowski. Potomkini znanego politycznego rodu w prawyborach zostanie prawdopodobnie pokonana przez mało znanego Joe Millera. 43-letni były sędzia federalny zyskał wiele głosów dzięki poparciu Sary Palin i Tea Party. Liczenie głosów potrwa do września. Na razie – podał „Wall Street Journal” – Miller zyskał poparcie 50,9 proc., a Murkowski 49,1 proc. głosujących. Dlaczego Tea Party jest tak wpływowa? – Okazała się bardzo skuteczna w tworzeniu wokół siebie mitologii nowego ruchu, choć tak naprawdę skupia głównie republikanów złych, że utracili władzę – tłumaczy „Rz” Faiz Shakir, wiceprezes waszyngtońskiego Center for American Progress. – Zmusza republikanów do przesuwania się coraz bardziej na prawo. Niektóre nominacje zdobyli w tych wyborach bardzo skrajni kandydaci – dodaje. [srodtytul]Wojna domowa [/srodtytul] Dla wielu demokratów, którzy obawiali się wyborczej porażki w listopadzie, wojna domowa w obozie konserwatystów jest prawdziwym darem niebios. – Myślę, że działania Tea Party mogą pomóc demokratom w wygraniu wyborów w Nevadzie, Kolorado, Kentucky i na Alasce. Kandydaci prawicy, którzy zwyciężyli w tamtejszych prawyborach, mogą bowiem w oczach większości wyborców być zbyt radykalni. Republikanie mogą więc stracić miejsca w Kongresie, które by zdobyli, gdyby partyjną nominację uzyskali mainstreamowi kandydaci – wyjaśnia nam Faiz Shakir. W listopadowych wyborach do Kongresu Amerykanie będą wybierać 435 członków Izby Reprezentantów oraz 37 senatorów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL