fbTrack

Edukacja

Zarządca uzbrojony w empatię

Uzyskanie państwowej licencji zarządcy nieruchomości jest jednym z warunków koniecznych do pracy w tym zawodzie
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Jak zatroszczyć się o kamienicę, a jak o wielkie centrum handlowe? I co zrobić, aby wszyscy lokatorzy byli zadowoleni? – odpowiedzi na takie pytania można zdobyć na studiach, które oferują polskie uczelnie.
– Z roku na rok rośnie zainteresowanie zawodem zarządcy nieruchomościami w związku z rosnącą liczbą realizowanych projektów deweloperskich. Tworzący się rynek daje ogromne możliwości nie tylko pracy, ale i rozwoju zawodowego dla zarządców – podkreśla Aleksandra Budzisz, specjalista ds. promocji i rekrutacji Wyższej Szkoły Zarządzania w Gdańsku.
Taki nurt sprzyja powstawaniu nowych miejsc pracy. Zanim ktokolwiek będzie mógł się zająć zarządzaniem, musi jednak zdobyć odpowiednie kwalifikacje. Tu z pomocą nadchodzą uczelnie, na których coraz częściej pojawia się kierunek studiów pozwalający na zdobycie stosownej licencji. – Podyplomowe studia zarządzania nieruchomościami adresowane są do wszystkich osób chcących się zajmować lub już zajmujących się nieruchomościami. Studia umożliwiają zdobycie i poszerzenie wiedzy, a także umiejętności praktycznych, które znajdują swoje odzwierciedlenie w sporządzonym przez słuchacza planie zarządzania wybraną nieruchomością – mówi Katarzyna Szychta, koordynator studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu.
Program studiów podyplomowych uwzględnia minimalne wymogi ustalone przez ministra właściwego do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej. – Ukończenie podyplomowych studiów oraz odbycie praktyki zawodowej uprawnia do ubiegania się o nadanie licencji zawodowej w zakresie zarządzania nieruchomościami bez konieczności zdawania egzaminu państwowego – dodaje Katarzyna Szychta. [srodtytul]Wiedza to nie wszystko[/srodtytul] Tak dochodowa w ostatnich latach branża przyciąga wiele osób. Nie wszyscy mają jednak odpowiednie predyspozycje, aby móc się w niej utrzymać. Rynek zatrzymuje tylko najlepszych. – Na zarządzanie nieruchomościami należy spojrzeć przez pryzmat samych nieruchomości. Trzeba pamiętać, że to główny składnik naszego majątku. Jego losy zależą od sprawności zarządzania nim. Mając na uwadze fakt, że nieruchomości są niezbędnym elementem wielu dziedzin życia, osoba zajmująca się tego typu działalnością powinna nie tylko zdawać sobie sprawę z tego, jak wiele od niej zależy, ale również mieć umiejętność szerokiego spojrzenia na problem – ocenia dr Łukasz Strączkowski, kierownik studiów podyplomowych w Katedrze Inwestycji i Nieruchomości Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. – Zarządca musi łączyć wiele płaszczyzn związanych z gospodarką nieruchomościami, jak np. finanse nieruchomości, marketing nieruchomości czy wreszcie bezpieczeństwo. – Uzyskanie państwowej licencji zarządcy nieruchomości jest tylko jednym z warunków koniecznych do pracy w tym zawodzie – zauważa Marcin Poznań, rzecznik prasowy Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. – Potrzebna jest również wiedza z makroekonomii związana z tą dziedziną, z zakresu rynku nieruchomości, inwestycji, finansów i prawa. [srodtytul]Uważny i skrupulatny[/srodtytul] – Ze względu na częste kontakty z ludźmi, którzy swoje skargi i uwagi kierują do zarządcy nieruchomości, istotne są pewne predyspozycje psychologiczne. Zarządcę z pewnością powinna charakteryzować odporność emocjonalna. Nie może ujawniać negatywnych emocji, nawet jeśli ma do czynienia z niezadowolonym lokatorem bądź klientem. Bardzo ważną umiejętnością jest nawiązywanie kontaktu z ludźmi – wskazuje Aleksandra Budzisz. – Zarządca powinien cechować się także empatią, gdyż zarządzając budynkami mieszkalnymi, może często spotykać się z lokatorami w trudnej sytuacji życiowej. Kluczową cechą jest także odpowiedzialność, bo skutki jego zaniedbań, np. brak ubezpieczenia budynku lub niedokonanie odpowiednich przeglądów, mogą nieść za sobą bardzo poważne szkody. W związku z tym wymagane są od niego dokładność i skrupulatność. – Na tym kierunku studiów dobrze poczują się osoby, które czytając powyższe słowa, myślą o sobie – dodaje Katarzyna Szychta. Osoba chcąca zarządzać nieruchomościami musi podjąć decyzję, jakie obiekty ją interesują. Zarządzanie nie kończy się bowiem za progiem klatki schodowej bloku. Na odważnych czekają dużo większe wyzwania. – Najtrudniejszą sztuką w branży nieruchomości jest zarządzanie nieruchomościami handlowymi. To ze względu na złożoność procesów, jakie je charakteryzują. Osoba chcąca się rozwijać w tej branży powinna mieć bardzo rozległą wiedzę – mówi Anna Szmeja-Kroplewska, general manager w Polskiej Radzie Centrów Handlowych. – Weźmy na przykład warszawskie centrum handlowe Arkadia. Ma 110 tys. mkw. powierzchni handlowej, pod jego dachem operuje 230 firm, odwiedzane jest rocznie przez 21 milionów osób, które pokonują trzy kondygnacje. Umiejętność zarządzania takim lub zbliżonym wielkością i formatem obiektem wymaga zupełnie innych umiejętności i predyspozycji niż zarządzanie kamienicą, biurem czy halą logistyczną, do których przygotowują tradycyjne studia z zarządzania nieruchomościami. Do takiej pracy przygotowują m.in. studia na Akademii Leona Koźmińskiego. [srodtytul]Ile to kosztuje?[/srodtytul] Czego nauczy się pełen zapału student, który zasiądzie w uczelnianej ławie? – Absolwenci będą przygotowani do samodzielnego zarządzania majątkiem właściciela ulokowanym w nieruchomości. Praca zarządcy nieruchomości to zarówno praca w biurze, jak i w terenie: bezpośrednio w budynkach, którymi zarządza. To idealna praca dla ludzi preferujących pracę samodzielną, a jednocześnie lubiących kontakty z ludźmi i działania, które przyczyniają się do poprawy jakości życia – mówi Katarzyna Szychta. W gdańskiej Wyższej Szkole Zarządzania kandydaci przyjmowani są bez egzaminów wstępnych. O przyjęciu na studia decyduje kolejność zgłoszeń, które trzeba dostarczyć do 15 września każdego roku. Studia trwają dwa semestry. Czesne za jeden semestr wynosi 1,9 tys. zł. W tym roku nie ma opłaty wpisowej. Kolejność zgłoszeń decyduje również o przyjęciu na studia podyplomowe prowadzone przez Wyższą Szkołę Bankową w Poznaniu. Czesne można rozłożyć nawet na 12 rat. W przypadku płatności za cały rok z góry wynosi ono 4,8 tys. zł. Aby podjąć studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, trzeba przygotować 5 tys. zł. Rekrutacja trwa do 15 września 2010 r. i odbywa się bez egzaminów wstępnych. Nie ma opłaty rekrutacyjnej, a o przyjęciu decyduje kolejność zgłoszeń. Dwa semestry nauki w Szkole Głównej Handlowej kosztują 6,5 tys. zł. Dodatkowy koszt związany ze studiami to opłata za praktyki organizowane przez SGH – 3800 zł (200 godzin, w tym wizytacje nieruchomości). Nie ma konieczności korzystania z tych praktyk, jeśli słuchacz studium nie zamierza ich wykonywać, bądź jest w stanie zaliczyć praktyki we własnym zakresie. Grupy liczą maksymalnie 35 osób.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL