fbTrack

Biznes

Poczty do odstrzału

Utrzymywanie określonej liczby placówek sprawia Poczcie problem
Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Narodowy operator chce zamykać urzędy w dużych miastach. Na pierwszy ogień pójdą urzędy w Warszawie, Krakowie i Chorzowie
O tym, że urzędy pocztowe muszą zniknąć z wiosek, Poczta mówiła od dawna. Placówki były nierentowne, od lat poprawiały swoje wyniki, sprzedając więcej zniczy i pościeli, niż przyjmowały listów i paczek. Obecnie w najmniejszych miejscowościach niebędacych siedzibą gminy urzędy pocztowe niemal w całości zostały zastąpione agencjami. List lub paczkę można nadać u agenta, najczęściej w lokalnym sklepie. W sumie obok ponad 5,3 tys. urzędów działa w Polsce już prawie 3 tys. agencji.
Nieoczekiwanie narodowy operator zamierza jednak zamieniać urzędy na agencje także w dużych miastach. Pilotażowy program ma objąć m.in. oddziały: Warszawa-Południe, Kraków Miasto i Miasto Chorzów, powiedział „Rz” Bogumił Nowicki z zakładowej „Solidarności”. – To sabotaż, celowe niszczenie spółki – dodaje. Jego zdaniem nie ma uzasadnienia dla zamykania takich placówek. – Kraków jest miastem turystycznym, nie wyobrażam sobie, że zniknie tam choćby kilka urzędów. Warszawa to olbrzymia aglomeracja, Chorzów to miasto o zwartym zaludnieniu o dużych przychodach z działalności pocztowej – mówi Nowicki.
Bartłomiej Kierzkowski, rzecznik Poczty Polskiej w regionie krakowskim, nie wie o planach przekształcania tamtejszych placówek. – Kraków jest miastem gęsto zaludnionym i wręcz brakuje tu urzędów pocztowych – mówi. Jego zdaniem nie będzie zamykania placówek, tylko obok nich tworzone będą agencje. – Dobrze sprawdzają się w centrach handlowych lub na nowych osiedlach – mówi. Obecnie w rejonie Miasto Kraków działa 19 agencji pocztowych. Urzędów pocztowych wraz z filiami jest 87. W Chorzowie agencji jest także 19, a placówek pocztowych wraz z filiami – 71. W rejonie Warszawa-Południe działa 77 placówek. Ile zostanie zlikwidowanych w ramach pilotażu? Nie wiadomo. – Program jest na etapie przygotowania – powiedział nam rzecznik firmy Zbigniew Baranowski. Szczegóły firma będzie gotowa przedstawić za miesiąc. Nie wiadomo więc, na jakich zasadach dokonywana jest ocena, które placówki należy zamknąć. Baranowski przekonuje: – Będziemy dążyli do zwiększenia dostępności usług pocztowych. Bogumił Nowicki nie ma wątpliwości, że zastępowanie urzędów agencjami oznacza utratę pracy przez setki ludzi. – Upadnie też obsługa w najważniejszych ośrodkach – przewiduje. Utrzymywanie określonej liczby placówek sprawia Poczcie problem. Zgodnie z przepisami jest zobowiązana do posiadania co najmniej 8240 placówek na terenie całego kraju. W miastach na każde 7 tys. mieszkańców musi przypadać jedna placówka. Na terenach wiejskich jedna musi działać na każde 85 km kw. Dodatkowo w każdej gminie musi działać co najmniej jedna placówka stała Poczty. Urzędy muszą być czynne we wszystkie dni robocze. [ramka] [b]Spór z Integerem[/b] Poczta Polska wysłała pisma procesowe do firmy Integer.pl. Żąda w nich kilkudziesięciu milionów złotych odszkodowania za jakoby bezpodstawne wzbogacenie się Integera w wyniku dostarczania listów dociążonych np. blaszką. Zgodnie z przepisami listy do 50 g do 2013 r. może dostarczać Poczta. Prywatni operatorzy mogą to robić, ale za opłatą 2,5-krotnie wyższą. Obchodzą przepis, dociążając listy. [/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=a.stabryla@rp.pl]a.stabryla@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL